Joanna Mucha broniła kandydatury Marka Wieczorka
Joanna Mucha broniła kandydatury Marka Wieczorka Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

Długo nie zabawił na stanowisku wicedyrektora Centralnego Ośrodka Sportu, Marek Wieczorek. Biznesmen przez Polaków znany bardziej, jako "fryzjer Joanny Muchy" podał się po niespełna dwóch miesiącach pracy do dymisji. Powodem rezygnacji nie jest jednak medialna nagonka, ale, jak mówi sam zainteresowany "brak porozumienia z p.o. dyrektora ośrodka".

REKLAMA
"Moja rezygnacja jest skutkiem uniemożliwienia mi wykonywania powierzonych przez panią minister zadań" - napisał w swoim oświadczeniu Wieczorek.
Jak to możliwe, że pracownik, którego rekomendowała sama Joanna Mucha i bronił nawet premier Donald Tusk ma problemy z wykonywaniem swoich obowiązków? Wieczorek tłumaczy, że nie może znaleźć wspólnego języka ze swoim przełożonym Damianem Drobikiem. - Nie mogłem dotrzeć do dokumentów księgowych, rachunkowych i inwestycyjnych. Niestety ograniczono mi do tego dostęp - mówił po raz pierwszy w TVP Info.
Nie dogadywali się
Wicedyrektor narzeka też na brak możliwości stworzenia niezależnego zespołu fachowców pod swoim kierownictwem.
W oświadczeniu, które Wieczorek przesłał do mediów można przeczytać, że dyrektor Damian Drobik "dyskryminował go w opinii publicznej". Przykładem ma być rozbicie służbowego auta, którym obciążono wicedyrektora, a za które w rzeczywistości odpowiadali pracownicy COS.
"Nie chcę uczestniczyć w strukturach COS, dopóki dyrektorem będzie człowiek, który moim zdaniem nie powinien pełnić tak prestiżowej funkcji" - cytuje "Fakt".
Dyrektor odpowiada
Oświadczenie wywołało natychmiastową reakcję oskarżanego p.o. dyrektora Centralnego Ośrodka Sportu, Damiana Drobika. Ten w swoim oświadczeniu zaprzecza i zapewnia, że z dniem 12 marca Wieczorek otrzymał "wszystkie możliwe pełnomocnitwa do globalnego zarządzania COS".
Mimo tak odważnych deklaracji wcale nie jest przesądzone, że to koniec kariery "fryzjera".- Podałem się do dymisji, a tak naprawdę oddałem się do dyspozycji pani minister - mówił w TVP Info.

Po "ministrze" Musze. Męski rechot trwa
Co ciekawe, dymisja Wieczorka nie ma na razie racji bytu, bo… wniosek powinien złożyć na ręce dyrektora Ośrodka, a nie do Minister Sportu. "Zastępca dyrektora jest powoływany i odwoływany na wniosek dyrektora COS, złożony do Ministra Sportu i Turystyki" - wyjaśnia Drobik. Dlatego w obecnej wersji niemożliwe jest wszczęcie procedury odwoławczej, bo rezygnacja nie ma mocy prawnej.
To nie koniec
Pierwsze pytanie to czy minister Mucha jakąkolwiek dymisję przyjmie. Na początku roku wręcz ręczyła za Wieczorka. Co ciekawe, sam zainteresowany zapewnia w oświadczeniu przesłanym do mediów, że rezygnacja ze stanowiska nie idzie w parze z rezygnacją z "chęci reformowania, dalszej współpracy i zarządzania strukturami COS". "Wręcz przeciwnie, jestem pewien, że jestem właściwą osobą powołaną do tego celu, lecz nie na właściwym stanowisku" - pisze.

Za co prezesi PL.2012 dostaną 1,5 miliona premii? Zdradzamy szczegóły ich kontraktów
Warto zaznaczyć, że Damian Drobik jest jedynie pełniącym obowiązki dyrektora Centralnego Ośrodka Sportu. Jeżeli zapał Wieczorka nie spadnie, a Joanna Mucha nadal będzie przekonana o jego fachowości to wielkim zdziwieniem nie będzie, jeżeli na stanowisku dyrektora niedługo zobaczymy właśnie Marka Wieczorka.