Memy o różnych wyobrażeniach poszczególnych zawodów robią furorę w sieci
Memy o różnych wyobrażeniach poszczególnych zawodów robią furorę w sieci

Słyszysz: nauczyciel. Myślisz: bezstresowa praca kilka godzin dziennie, dwa miesiące wakacji, niekończące się urlopy. A w rzeczywistości? Użeranie się ze zbuntowanymi uczniami, nocne poprawianie sprawdzianów i mozolne przygotowywanie się do zajęć. W internecie furorę robią memy, które rozprawiają się z podobnymi fałszywymi wyobrażeniami dotyczącymi zawodów.

REKLAMA
Niektóre zabawne i prześmiewcze, inne prawdziwe i pouczające. Krążące w sieci memy porównują, jak dane zawody funkcjonują w wyobrażeniach rodziny, społeczeństwa czy przyjaciół, a jak wygląda prawda. Często bywa bowiem tak, że praca, która na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo ciekawa i inspirująca, w gruncie rzeczy okazuje się nudna i monotonna. Albo na przykład zajęcie, które z pozoru nie wymaga wielkiego wysiłku, rzeczywiście i jest męczące i angażujące.
Na ile twórczość internautów odpowiada prawdzie? Zapraszamy na przegląd.

GRAFIK

logo

Zapewne każdy grafik chciałby w pracy realizować własne koncepcje i ambitne projekty. Takim ambicjom odpowiada społeczne wyobrażenie tego zawodu, które grafika wiąże często wytwórniami gier i wysokimi zarobkami. Rzeczywistość? Tak jak wyżej – projektowanie opakowań produktów i reklam.
Potwierdzają to sami zainteresowani. "Praca grafika nie wygląda tak, jak to sobie ludzie wyobrażają. Jakbym chciała zarabiać na tym, co tworzę (styl mangowy itp.), to w Polsce nie znalazłabym pracy! Grafik w obecnych czasach zajmuje się przede wszystkim projektowaniem opakowań (np. na serki lub coś takiego), zaproszeń, fotomontażem (odmładzaniem zdjęć, retuszem, komputerowym poprawianiem makijażu)" – pisze na forum internetowym przedstawicielka tego zawodu.
Na Goldenline.pl czytam zaś: "Wbrew temu, co się mówi, bycie grafikiem nie jest opłacalne, niestety. Że grafik dużo zarabia? To jest mit w 80 proc. zarabia minimum krajowe, a ma naprawdę sporą odpowiedzialność. Żeby zarabiać dobre pieniądze trzeba czasu, wiedzy, kontaktów, umiejętności, znajomości rynku. Nie jest to prosty i łatwy zawód".

NAUCZYCIEL

logo

Ponad 50 dni wypoczynku w czasie ferii zimowych i wakacji letnich, urlop dla poratowania zdrowia, przeróżne dodatki do pensji i niecałe trzy godziny dziennie przy tablicy – tak wiele osób wyobraża sobie pracę nauczyciela. Zawód ten, właśnie ze względu na wymienione uprawnienia, stale znajduje się w centrum zainteresowania i służy za przykład niesłusznego uprzywilejowania. Praktyka, jak tłumaczą sami nauczyciele, jest jednak zupełnie inna.
– Totalnie nieprawdziwy jest medialny wizerunek naszego zawodu. Nauczyciel w publicznej szkole spędza około 20 godzin tygodniowo przy tablicy. Po czterech godzinach lekcji naprawdę może być wykończony, bo kontakt z tak dużą gromadą młodzieży jest wyczerpujący. Zresztą, nie pracujemy tylko w szkole. Musimy przygotowywać się do zajęć, oceniać prace i sprawdziany, prowadzić działalność wychowawczą – komentuje w rozmowie z naTemat Krystyna Starczewska, twórczyni i dyrektorka I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie.

Czytaj także: Kraków podnosi rękę na Kartę Nauczyciela. "Ten relikt przeszłości musi paść"
Jak dodaje Starczewska, zamiast wakacji pod palmami, jest najczęściej ślęczenie nad materiałami i wychowawcze rozmowy z trudnymi podopiecznymi. – Oczywiście ten wizerunek leniwego nauczyciela dotyczy pewnej części przedstawicieli naszego zawodu, ale zdecydowanej mniejszości – podkreśla pedagożka.

PRZEDSIĘBIORCA

logo

Bogacz, cwaniak, kombinator, bumelant – tak wielu Polaków postrzega przedsiębiorców. Z badań przeprowadzonych przez PKPP Lewiatan wynika, że co czwarty z nas uważa, iż przedsiębiorcy nie płacą podatków i nie przestrzegają prawa. – Pracodawca, mimo że generalnie jest postrzegany pozytywnie, z drugiej strony uznawany jest za autorytarną osobę. Ta cała niechęć wobec przedsiębiorców wynika z tego, że tworzy się sztuczny podział na biednych i bogatych – mówi w rozmowie z naTemat Jeremi Mordasewicz, ekspert Lewiatana.
Stąd właśnie przekonanie, że biznesmen raczej się nie przepracowuje, często jeździ na wakacje i wykorzystuje podwładnych. Eksperci PKPP Lewiatan doszli do wniosku, że czas to zmienić. Właśnie uruchomili kampanię, która ma przypomnieć, że "miejsc pracy nie przynosi bocian", a "dochód narodowy nie wypada sroce spod ogona".
– Jeśli popatrzeć na drabinę prestiżu zawodów, przedsiębiorcy są oceniani nisko. Nie docenia się ich roli w społeczeństwie. Trzeba powiedzieć, że Polacy kierują się sercem w ocenianiu przedstawicieli poszczególnych zawodów. Na przykład nikt by nie powiedział, że pielęgniarki są chciwe i leniwe. A o przedsiębiorcach tak się mówi. Czas to zmienić – zaznacza Mordasewicz.

Muzyk, prawnik, fotograf, bloger – prawdziwe wyobrażenia?