
Rodzina Sary Sharif została zatrzymana na lotnisku w Londynie. Teraz BBC ujawnia, że cała trójka jest oskarżona o zamordowanie 10-latki o polskich korzeniach. – Czuję, że zdjęto mi ciężar z ramion, ale przede mną jeszcze długa droga – powiedziała dla "The Sun" Olga Sharif.
Śmierć Sary Sharif. Policja zatrzymała rodzinę 10-latki
Jak pisaliśmy w naTemat, ojciec, macocha i wujek 10-letniej Sary Sharif zostali aresztowani przez policję w Wielkiej Brytanii. Całej trójce zarzuca się morderstwo dziewczynki o polskich korzeniach.
Zatrzymani to: 41-letni Urfan Sharif, jego 29-letnia żona Beinash Batool oraz brat mężczyzny – 28-letni Faisal Malik. Samolot, którym podróżowali, przyleciał z Dubaju.
Poszukiwani mieli wylądować na lotnisku London Gatwick pięć tygodni po tym, jak opuścili Wielką Brytanię. Według BBC opuścili maszynę w środę wieczorem, ok. 19:30. Cała trójka została od razu przetransportowana do aresztu. Teraz zaplanowano ich przesłuchania w sprawie zabójstwa Sary Sharif.
Przypomnijmy, że jeszcze wcześniej opublikowali nagranie, na którym zapewnili, że śmierć dziewczynki to "incydent". Z kraju zaś mieli uciec w obawie przed "prześladowaniami" i "torturami" ze strony służb mundurowych. Brytyjskie media podkreślają zaś, że sekcja zwłok wykazała, że dziecko doznało wielu rozległych obrażeń.
Mama Sary Sharif po zatrzymaniach w Londynie: To ogromna ulga
Jak ustalili dziennikarze BBC, policja natychmiast poinformowała o najnowszych wydarzeniach mamę Sary, Olgę Sharif. Ta ma także na bieżąco otrzymywać wsparcie ze strony funkcjonariuszy. Z kobietą skontaktował się "The Sun".
– To ogromna ulga i nie sądziłam, że stanie się to tak szybko. Czuję, że zdjęto mi ciężar z ramion, ale przede mną jeszcze długa droga, zanim poczuję, że to już koniec – powiedziała. Śledczy zaś zapewniają, że cała sprawa jest "niezwykle wymagająca i złożona".
Policja w Pakistanie zaś przekazała, że cała trójka wyleciała do Dubaju, a następnie do Wielkiej Brytanii z własnej nieprzymuszonej woli.
Przypomnijmy, że podejrzani zabrali do Pakistanu także pięcioro rodzeństwa zmarłej. Dzieci są w wieku od roku do 13 lat, a z informacji BBC wynika, że ci zostali objęci opieką przez rządowe instytucje w Pakistanie.
Jak poinformowaliśmy w minionym miesiącu, 10 sierpnia brytyjska i polska prasa zaczęła publikować doniesienia o śmierci 10-letniej Sary. Ciało dziewczynki polsko-pakistańskiego pochodzenia zostało znalezione w mieszkaniu jej ojca w miejscowości Woking pod Londynem.
W chwili ujawnienia zwłok nikogo nie było w domu. Matka 10-latki powiedziała wówczas, że po zamknięciu sprawy, zamierza wrócić z ciałem córki do Polski. To w naszym kraju zaplanowano ceremonię pogrzebową.
Zobacz także
