
Klientka nowojorskiej restauracji Chopt przeżyła szok, po tym jak w zamówionej sałatce znalazła kawałek ludzkiego palca. Kobieta zorientowała się, co było w posiłku, kiedy palec miała już w ustach. Teraz wniosła pozew przeciwko lokalowi i domaga się odszkodowania.
Niestety ten posiłek zostanie w pamięci Allison Cozzi na długo. 7 kwietnia mieszkanka Greenwich w stanie Connecticut znalazła kawałek ludzkiego palca w swojej sałatce.
Jak się okazało, należał on do menadżerki lokalu, która wcześniej mocno się zraniła. Ona trafiła do szpitala, a jej palec do sałatki. Sprawa trafiła do sądu, a zdruzgotana klientka zażądała odszkodowania.
Znalazła palec w sałatce. Sprawa trafiła do sądu
Jak przekazało CBS News, klientka miała znaleźć palec w posiłku dopiero w chwili, gdy już miała go w ustach. Po traumatycznym odkryciu, kobieta wniosła pozew przeciwko restauracji Chopt w Nowym Jorku oraz grupie restauracyjnej Founders Table.
Klientka oskarżyła restaurację o lekkomyślność pracowników i niedbałe podejście do swoich obowiązków.
Dochodzenie wykazało, że kierowniczka lokalu przypadkowo odcięła kawałek swojego palca wskazującego lewej ręki, kiedy kroiła liście rukoli. Mimo że kobieta zaraz potem udała się do szpitala, odcięty kawałek palca został w sałacie, którą otrzymała Cozzi.
Miała ataki paniki, nudności i zawroty głowy
Treść pozwu opublikowano 27 listopada. Wynika z niego, że kobieta w wyniku zdarzenia doznawała ataków paniki, nudności, zawrotów głowy, bólu szyi i ramion. W efekcie Amerykanka miała też stracić sporą ilość pieniędzy, które przeznaczyła na poprawienie swojego stanu zdrowia.
Adwokat Cozzi nie chciał komentować zdarzenia, ponieważ stwierdził, że wszystko zostało zawarte w pozwie. Jak zaznaczył prawnik, mogłoby to ponownie straumatyzować jego klientkę. – Nie chce zwiększać stresu i niepokoju, jaki spowodował ten incydent – podkreślił w NBC News.
Zobacz także
