
Podczas swojej pierwszej wizyty w Serbii w charakterze premier Włoch Giorgia Meloni spotkała się z niemałą niespodzianką. Podczas drogi do Pałacu Prezydenckiego przywitały ją bowiem nie włoskie flagi, a... węgierskie.
Jak zawsze ma to miejsce w przypadku przybycia zagranicznych urzędników, zostały wywieszone flagi wzdłuż autostrady i głównych ulic Belgradu, a także przed Pałacem Serbii, gdzie odbywało się spotkanie premier Włoch z prezydentem Aleksandarem Vučićiem.
Przed Pałacem zawisły one prawidłowo, jednak na autostradzie pojawił się problem, bowiem w tym miejscu można było podziwiać flagi... Węgier.
Zestawienie kolorów flagi włoskiej i węgierskiej jest takie samo, z tą różnicą, że w przypadku węgierskiej są one umieszczone poziomo, a w przypadku włoskiej – pionowo. Pomyłka organizatorów nie przeszła bez echa wśród internautów, którzy nie szczędzili żartów i uszczypliwości.
Włosi deklarują wsparcie dla Serbii
Po oficjalnym powitaniu przed pałacem rozpoczęło się spotkanie pomiędzy premier Włoch a prezydentem Serbii. Następnie Meloni i Vučić przemawiali do opinii publicznej.
– Chcę wyrazić moją ogromną wdzięczność premier za wizytę w Serbii. Łączą nas niezwykle dobre stosunki gospodarcze, nasza wymiana handlowa wynosi 4,6 miliarda euro i wierzę, że w przyszłości ta współpraca może być jeszcze szersza – powiedział Vučić cytowany przez serwis b92.
Zobacz także
– Jestem wdzięczny za istotne i trwałe wsparcie Włoch na europejskiej drodze Serbii oraz za to, że Giorgia Meloni zawsze miała czas, aby wysłuchać, co Serbia ma do powiedzenia i że nie miała jednostronnego podejścia do problemów w regionie – dodał prezydent.
Włoska premier zapewniła, że "Rzym nadal będzie opowiadać się za rozszerzeniem Unii Europejskiej na Bałkany Zachodnie, a Włochy będą na tej drodze Serbię wspierać".
– Dla Włoch ważne jest, żeby region wszedł do europejskiej rodziny – podkreśliła dziękując następnie za "wszystkie działania Belgradu, których podejmuje się w kwestii walki z nielegalną imigracją".
Lampedusa w migracyjnym kryzysie
Przypomnijmy, że w połowie września br. szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen odwiedziła w towarzystwie premier Włoch Giorgii Meloni wyspę Lampedusa, gdzie aktualnie trwa kryzys migracyjny. Polityk zapowiedziała wówczas "skoordynowaną reakcję" Brukseli na problem nielegalnej imigracji, przedstawiając 10-punktowy plan dla Lampedusy. Działania UE mają m.in. zapewnić zwiększenie nadzoru powietrznego na południowej granicy kontynentu i rozważenie stworzenia potencjalnej nowej europejskiej misji morskiej na Morzu Śródziemnym. Plan gwarantuje też pomoc europejskich urzędników w obsłudze migrantów, którzy znaleźli się już na włoskiej wyspie – aby ocenić, którzy z nich mają prawo, aby ubiegać się o azyl.
