
W zeszłym tygodniu Sławomir Cenckiewicz pokazał wyniki prac komisji ds. badania rosyjskich wpływów. Wcześniej wraz z pozostałymi stracił członkostwo w tym gremium. Co jednak dalej się z nią stanie? Głos w tej sprawie zabrał jeden z prominentnych polityków Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak. Uważa on, że Sejm nie powinien powoływać już nowych członków tego organu.
Siemoniak zabrał głos ws. dalszych losów "ruskomisji"
Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak w rozmowie z RMF FM stwierdził m.in., że "prokuratura powinna się zainteresować tym, że zaczęły znikać nazwiska z tego raportu w sytuacji, gdy już w tej komisji nikogo nie ma".
– To może być podejrzenie przestępstwa urzędniczego, bo ktoś zmienia dokument jakkolwiek go traktować, został on przedstawiony – powiedział. Jak ocenił,"to jest działanie ośmieszające tych ludzi, którzy tym się zajęli".
Chodzi o to, jak już informowaliśmy, że według "Newsweeka" pięć nazwisk wymienionych na liście osób, które odwiedziły SKW to żadni członkowie rosyjskiej FSB. Komisja popełniła dziecinne błędy i pomyliła Rosjan z Ukraińcami czy Chorwatami. Więcej na ten temat piszemy tutaj.
Czy komisja będzie dalej działać w nowym Sejmie?
W rozmowie padło też pytanie, czy Sejm przedłuży działanie tej komisji. – Nie ma takiej decyzji. Zwracam uwagę, że nawet legislatorzy sejmowi wskazali, iż w każdym artykule jest naruszenie konstytucji – wskazał Siemoniak.
Polityk PO mówił również o powołaniu nowych członków komisji. Zdaniem posła sejmowa większość nie powinna tego robić.
– Takie jest moje zdanie, wiem, że zdania w koalicji są różne. Na pewno liderzy tę sprawę rozważą i jakieś decyzje podejmą. Na pewno wpływy rosyjskie w Polsce trzeba badać. Powinny to badać służby, prokuratura, być może jakieś specjalne organy. Natomiast zabrano się do tego nie po raz pierwszy, ośmieszając czy doprowadzając do karykatury tego rodzaju działania – podkreślił Siemoniak.
Z komisji odwołano na razie członków oraz jej szefa
Przypomnijmy: w zeszłą środę Sejm zajął się komisją ds. wpływów rosyjskich. Izba niższa zdecydowała, że zostanie odwołany z niej szef tego gremium Sławomir Cenckiewicz. Następnie taką samą decyzję podjęto ws. jej innych członków.
Cenckiewicz to dyrektor Wojskowego Biura Historycznego. Był również doradcą Antoniego Macierewicza, wiceministra obrony narodowej za pierwszych rządów PiS. Bardziej znany stał się jednak jako przewodniczący Komisji ds. Likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Funkcję tę powierzył mu w 2006 roku minister Radosław Sikorski.
O Cenckiewiczu było też głośno z powodu kontrowersyjnego serialu "Reset", który nakręcił z byłym rzecznikiem regionalnym PiS, a teraz pracownikiem TVP, Michałem Rachoniem.
Zobacz także
