
Maciej Stuhr udostępnił w mediach społecznościowych grafikę, która chociaż nie została w żaden sposób podpisana, internauci od razu doczytali, co aktor miał na myśli. "Posłowie powinni mieć obowiązkowe badania psychiatryczne" – brzmi fragment jednego z komentarzy, który ma nawiązywać do zachowania Grzegorza Brauna z Konfederacji.
Nie milkną echa po skandalicznym zachowaniu Grzegorza Brauna w Sejmie, który użył gaśnicy na korytarzu sejmowym, by zgasić menorę chanukową. Tak jak pisaliśmy o tym w innym naszym tekście, także w zagranicznym przekazie nikt raczej nie owijał w bawełnę. O Braunie pisze się wprost, jako "antysemickim pośle".
Ewa Zajączkowska-Hernik, rzeczniczka Konfederacji, broni jednak tego zachowania i stwierdziła, że "Grzegorz Braun jest artystą i być może to jego forma ekspresji". Tymi słowami nawiązywała do przeszłości partyjnego kolegi, gdy ten był jeszcze m.in. scenarzystą i reżyserem filmów dokumentalnych.
– Potępiamy tego typu "happening". O tym, co dalej, będziemy dyskutować na posiedzeniu klubu – tylko tyle występująca w "Studiu PAP" Ewa Zajączkowska-Hernik miała do powiedzenia o tej skandalicznej sytuacji, o czym pisaliśmy już w innym naszym artykule.
Najwyraźniej potępiają go też nie tylko media (oraz wszystkie osoby z elementarną godnością i rozumem), ale głośno na ten temat wypowiadają się także gwiazdy ekranu i celebryci.
Wcześniej pisaliśmy o tym, że tancerz Michał Piróg (znany m.in. z takich programów TVN, jak "You Can Dance" czy "Top Model") udostępnił w swoim InstaStories zdjęcie Grzegorza Brauna z podpisem "Dzban" i emotikonką robiącą "facepalm".
Warto przypomnieć, że artysta od strony matki posiada żydowskie korzenie.
Co ciekawe Maciej Stuhr także udostępnił wczoraj wieczorem zdjęcie na swoich mediach społecznościowych, które, chociaż nie przedstawia podobizny polityka Konfederacji, zostało jednoznacznie odczytane przez internautów. Na udostępnionej grafice znaku ostrzegawczego widnieje napis: Przestańcie robić z głupich ludzi sławy.
"Posłowie powinni mieć obowiązkowe badania psychiatryczne, bo coraz więcej osób, które podejmują decyzje wpływające na nasze życie, jest niezrównoważonych psychicznie" i "26 895 - to nie Brauna, lecz tego, co w tylu właśnie głowach się kryje. Tylu go wybrało w okręgu rzeszowskim" – to zaledwie dwa z najpopularniejszych komentarzy pod postem aktora, których jest już prawie tysiąc. Co ciekawe na X.com (dawniej Twitterze) wciąż można znaleźć wpis Krzysztofa Bosaka, jaki umieścił u siebie 11 grudnia, na dzień przed antysemickim "happeningiem" swojego partyjnego kolegi. Napisał w nim, że w Polsce rysują się dwa style: "agresywny" od PiS oraz "spokojnej, konkretnej i merytorycznej opozycji @KONFEDERACJA_, stojącej jasno na gruncie wyrazistych idei prawicowych - wolnościowych, narodowych i konserwatywnych".
Jak widać – data ważności tego wpisu miała zaledwie 24 godziny.
