
Maciej Wąsik przebywa w zakładzie karnym w Przytułach Starych koło Ostrołęki. W czwartek odbyła się tam manifestacja, której towarzyszył niebezpieczny incydent. Potrzebna była interwencja policji.
Jak informuje "Fakt", mężczyzna podający się za dziennikarza internetowej "telewizji chwdp", nagrywał manifestujących w obronie Macieja Wąsika.
Incydent podczas manifestacji ws. Wąsika
Jak podano, zaczęła się kłótnia, padały przekleństwa. "Mężczyzna psiknął gazem dla ostrzeżenia, ale to nie uspokoiło krewkich manifestujących" – czytamy w relacji gazety.
W związku z rozwojem sytuacji mężczyzna zaczął uciekać, ale "po chwili dogoniło go kilka osób oraz policjantów, którzy zażegnali niechybnie zbliżającą się bójkę". Na miejscu było pięć radiowozów i ok. 15 policjantów. Z relacji gazety wynika, że "niewiele brakowało, a w trakcie awantury polałaby się krew".
– Pani nie powinna wnuków bawić? – tak według "Faktu" mężczyzna zaczepiał jedną z protestujących. – Nie, nie powinnam. Ja pilnuję Polski – usłyszał w odpowiedzi. Manifestanci mówili o nim także: "Prowokator". Na miejscu protestu była też żona Wąsika.
Przypomnijmy, że żony skazanych polityków PiS wystosowały kolejne pismo do szefa MS Adama Bodnara.
"W obawie o stan zdrowia i zagrożenie życia posłów na Sejm RP Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, ich żony apelują do ministra Adama Bodnara o natychmiastowe przekazanie dokumentów ułaskawieniowych do prezydenta Andrzeja Dudy" – przekazał w czwartek Komitet Obrony Więźniów Politycznych w serwisie X.
Kobiety zwróciły też uwagę, że "według doniesień mediów podjął Pan już ostatecznie decyzję o tym, by nie uwalniać naszych mężów z więzienia na czas procedury ułaskawieniowej".
Żony polityków PiS piszą do Bodnara
"Jest rzeczą oburzającą, że w tak ważnej sprawie, budzącej realne zaniepokojenie społeczne, nie wypełnia Pan swoich powinności należycie. Ponadto, Minister Sprawiedliwości-Prokurator Generalny nie posiada żadnych kompetencji, by podejmować decyzję o ułaskawieniu lub ją odrzucać" – wskazały.
Wezwały też Bodnara "do natychmiastowego przekazania akt sprawy Panu Prezydentowi Andrzejowi Dudzie, bez wydawania opinii w tej sprawie".
Przypomnijmy, że Wąsik i Kamiński zostali prawomocnie skazani na dwa lata więzienia ws. afery gruntowej i przebywają w więzieniu. Mariusz Kamiński swoją karę odbywa w Areszcie Śledczym w Radomiu, a Maciej Wąsik w Zakładzie Karnym w Przytułach Starych koło Ostrołęki. Obydwaj mężczyźni prowadzą strajk głodowy.
Kamiński ma być jednak dokarmiany. Informował o tym prezydent Duda. "Dziś otrzymałem informację od małżonki Mariusza Kamińskiego, że wobec ministra został wydany nakaz sądu, aby był przymusowo dokarmiany, ponieważ stan jego zdrowia zagraża życiu" – przekazała w środę jego Kancelaria.
Zobacz także