
Takiego stanowisko w dyskusji o związkach homoseksualnych zdarza się rzadko. Burmistrz francuskiej gminy Chasselas, który jest zadeklarowanym gejem zaskakująco protestuje przeciwko… małżeństwom homoseksualnym i ich prawie do adopcji dzieci. – Moje pragnienie posiadania dziecka nie daje mi prawa, aby pozbawiać je uczuć matki – pisze Jean-Marc Veyrona La Croix.
Ta odważna deklaracja padła po ostatnich zmianach w prawie francuskim. W lutym tamtejsze Zgromadzenie Narodowe przyjęło kluczowy zapis ustawy o małżeństwach homoseksualnych. Przytłaczającą większością głosów postanowiono zmienić definicję instytucji małżeństwa. Od teraz będzie to związek dwóch osób, a nie – jak dotychczas – związek kobiety i mężczyzny. To także pierwszy krok do przegłosowania nowego prawa, które umożliwi parom homoseksualnym nie tylko zawieranie małżeństw, ale także adoptowanie dzieci. Do tej pory Francja uznawała małżeństwa homoseksualne, ale musiały być one zawarte na terenie innego kraju.
Sami Francuzi są w tej sprawie podzieleni. Małżeństwa osób tej samej płci popiera 55 procent z nich, natomiast adopcję dzieci mniej więcej połowa społeczeństwa. Całej debacie towarzyszyły liczne manifestacje na ulicach francuskich miast. Na podobne rozwiązanie mniej więcej w tym samym okresie zdecydował się także Parlament Wielkiej Brytanii. Brytyjscy posłowie przegłosowali ustawę zezwalającą na małżeństwa osób tej samej płci. Premier David Cameron skomentował to wtedy, mówiąc, że "to ważny krok naprzód".
A burmistrz na to... Odważny głos w dyskusji postanowił zabrać burmistrz niewielkiej gminy Chasselas, Jean-Marc Veyrona La Croix, który wystąpił przed tamtejszą prefekturą oraz wysłał list do kardynała. Wszystko opublikował także we wpisie na swoim blogu, który przetłumaczył serwis Fronda.pl. Wystąpienie zaczyna od słów "jestem homoseksualistą", dopiero potem dodaje, że także burmistrzem. Polityk nie ukrywa, że wyraża sprzeciw wobec ustawy "Małżeństwa dla wszystkich". Nie podoba mu się, że roszczeniowe lobby środowiska LGBT, które mimo że zrobiło dla środowiska homoseksualnego bardzo dużo, nie jest ich oficjalną reprezentacją.
Jean-Marc Veyrona La Croix podkreśla, że każdy ma ograniczenia wynikające ze swojej orientacji. Jego ograniczeniem jest brak dziecka. Burmistrz zaznacza, że samo "pragnienie posiadania" nie daje mu prawa, aby "pozbawiać dziecka uczucia matki". Krytycznie ocenia także argumentację, że dzieci wychowywane przez rodziców tej samej płci mają "taką samą przyszłość jak inne". Jego zdaniem żadne poważne badania nie potwierdzają tej wersji. Polityk zauważa, że przecież żadne dziecko nie będzie oficjalnie skarżyć się na wychowujące je osoby. Zwłaszcza, gdy w grę wchodzi obopólna miłość. Uważa, że to, co państwo powinno promować wśród dzieci, to odmienność w związku kobiety i mężczyzny.
Dobra robota kardynała? Burmistrz Chasselas nie ograniczył się jednak tylko do wystąpienia. Wysłał także list wyrażający poparcie dla kardynała Barbarin, który "toczy walkę przeciwko małżeństwom gejowskim" i broni katolickiego modelu rodziny. Również tutaj autor już na starcie podkreśla, że jest homoseksualistą, ale całkowicie popiera działania duchownego. Bycie gejem nie przeszkadza mu w punktowaniu swojego środowiska. Wytyka, że wśród homoseksualistów "seks jest wszechobecny" i bardzo często powiązany z niewiernością.
Sprawdź: Żalek: Polacy nie zgadzają się, by dwóch facetów mogło adoptować mała dziewczynkę Do tej pory na legalizację małżeństw homoseksualnych zdecydowały się (za Wikipedią): Holandia (2001), Belgia (2003), Hiszpania (2005), Kanada (2003-2005), RPA (2006), Norwegia (2009), Szwecja (2009), Portugalia (2010), Islandia (2010), Argentyna (2010), Dania (2012) oraz amerykańskie stany Massachusetts (2004), Connecticut (2008), Iowa (2009), Vermont (2009), New Hampshire (2010), Nowy Jork (2011), Maryland (2012), Waszyngton (2012) oraz Dystrykt Kolumbii (2012) w USA, a także miasto Meksyk (2010).
źródło: Fronda.pl za plunkett.hautetfort.com
