Poznań. Pokazali gigantyczny rachunek za pizzę. "Zazwyczaj nie umieszczamy przykładów umysłowej biedy".
Poznań. Pokazali gigantyczny rachunek za pizzę. "Zazwyczaj nie umieszczamy przykładów umysłowej biedy". Fot. AA / ABACA / East News ; Facebook / Pizzeria Raptorius Poznań Piątkowo
Reklama.

Poznań. Pokazali gigantyczny rachunek za pizzę

Poznańska Pizzeria Raptorius opublikowała wpis na Facebooku o problematycznym kliencie. Pokazali wielki rachunek za pizzę z serią dodatków na łączny koszt 358 zł. Jak się okazuje, lokal gastronomiczny padł ofiarą oszustwa.

"Zazwyczaj nie umieszczamy takich przykładów umysłowej biedy, ale w tym przypadku ciekawi nas ewentualny finał tej sprawy" – zaczęli we wpisie i dodali: "Kwalifikuje się ona bowiem jako oszustwo, więc limit 8 stów jak za zwykle złodziejstwo, chyba nie ma tu zastosowania"

"Korci nas trochę, żeby uruchomić organy ścigania, chociażby po to, żeby zobaczyć facjatę tego matołka i usłyszeć jego płaczliwe: ojej ja nie chciałem, ja nie wiedziałem, i co teraz będzie" – podsumowali.

Na widocznym na zdjęciu rachunku widzimy, że klient zażyczył sobie aż 40 dodatków do pizzy. To między innymi: ananas, szpinak, ser feta, boczek, salami, kurczak, gouda, rokpol, szynka dojrzewająca i chorizo. Do tego wszystkiego jeszcze pięć różnych sosów.

Przy składaniu zamówienia z prośbą o dostawę klient podał podejrzany numer kontaktowy "55 566 67 7". Zostawił też "specjalną wiadomość" dla dostawców o treści "ch** w d***".

Pod wpisem pizzerii zawrzało od komentarzy oburzonych klientów. "Zwykłe frajerstwo", "Osobiście jestem za, aby znaleźć osobę i aby ponosiła konsekwencje", "Uruchomienie organów może by klientowi pokazało, że może lepiej spożytkować wolny czas" – czytamy.