
Oglądając telewizję można odnieść wrażenie, że większość programów to tak naprawdę kopie zagranicznych produkcji. Nic dziwnego, skoro producenci prawo do programów i formatów mogą sobie kupić na międzynarodowych Targach w Cannes. O corocznym wydarzeniu, które przyciąga "całe środowisko związane z telewizjami ze wszystkich krajów świata" rozmawiamy z Rinke Rooyens'em, którego produkcje od blisko 10 lat biją rekordy oglądalności w polskiej telewizji.
Szefowie najróżniejszych telewizji jeżdżą raz do roku na takie targi do Cannes, gdzie są wszystkie programy tego świata – od nowozelandzkich, przez amerykańskie po europejskie. Takiego formatu jak "Wiem, co jem" akurat nie było. CZYTAJ WIĘCEJ
O reguły nabywania formatów telewizyjnych i rywalizację polskich producentów na Targach w Cannes zapytaliśmy holenderskiego producenta, reżysera i scenarzystę programów telewizyjnych Rinke Rooyens'a właściciela firmy Rochstar, jednego z największych domów produkcyjnych w Polsce. Rinke Rooyens wyprodukował takie programy jak: "Mamy Cię", "Załóż się", "Sekrety Rodzinne", "Kocham Cię, Polsko!", "Szymon Majewski Show", "Jak Oni śpiewają", "Gwiazdy tańczą na lodzie" oraz w ostatnim sezonie: "The Voice of Poland", "Milion w Minutę" i "Top Model, Zostań modelką".
Czy na Targach w Cannes rzeczywiście można się zapoznać ze "wszystkimi programami świata"?
Producenci kupują tam prawa do programów, scenariusze czy tzw. formaty?
Czy pojawiają się jeszcze jakieś nowości? Program, który jeszcze nigdy nie był emitowany na świecie? Czy to raczej tylko nowe wersje starych programów?
Polskie programy i formaty cieszą się na Targach zainteresowaniem?

