
13-letni chłopiec zaginął podczas górskiej wędrówki w Beskidach, kiedy oddzielił się od swojego ojca na jednym ze szlaków. Zaniepokojony mężczyzna wezwał na pomoc służby ratownicze, a w poszukiwaniach wzięło udział 21 ratowników. Nastolatka udało się odnaleźć dzięki wpisowi, który pozostawił w książce na szlaku.
13-latek zaginął w Beskidach
W ostatni dzień sierpnia ratownicy górscy w Beskidach zostali powiadomieni o zaginięciu 13-letniego chłopca, który zgubił się na jednym ze szlaków. Chłopiec był pod opieką ojca, z którym wybrał się na wędrówkę. Niestety, w pewnym momencie nastolatek oddzielił się od rodzica.
Wyprawa rozpoczęła się na dworcu PKP w Suchej Beskidzkiej, skąd ojciec i syn podążali żółtym szlakiem przez przełęcz Przysłop w kierunku Jałowca. Ostatecznie planowali dotrzeć przed zmrokiem do chatki Adamy, gdzie mieli spędzić noc.
Gdy mężczyzna zorientował się na Kiczorze za Przysłopem, że syn zniknął, próbował go znaleźć w okolicy, jednak jego wysiłki nie przyniosły rezultatów. Wówczas postanowił powiadomić ratowników.
W akcję poszukiwawczą zaangażowanych zostało 21 ratowników GOPR Beskidy. Wykorzystywali oni zarówno piesze patrole, jak i pojazdy, aby przyspieszyć działania. W akcję włączyła się także policja, której funkcjonariusze ustalili, że osoba pasująca do rysopisu chłopca została zauważona w kierunku Jałowca.
Część ratowników udała się na wskazane miejsce, gdzie znaleźli kluczową informację w książce wpisów.
Chłopiec odnalazł się dzięki książce wpisów
W książce znaleziono wiadomość pozostawioną przez 13-latka, który był w tym miejscu wcześniej. Chłopiec podpisał się imieniem i nazwiskiem oraz poprosił o pomoc. Dzięki temu, ratownicy w krótkim czasie zlokalizowali nastolatka.
"Na szczycie w książce wpisów odnaleziono wpis z imieniem i nazwiskiem chłopca oraz prośbą o pomoc. 13-latek został odnaleziony przez leśniczego i przetransportowany przez ratowników do miejsca, gdzie został przekazany ojcu i policji." - czytamy w opublikowanym komunikacie ratowników GOPR na Facebooku.
W miniony weekend ratownicy udzielili pomocy 41 osobom w 16 wypadkach.
Mężczyzna odnaleziony martwy w Tatrach
Niestety, inna historia zakończyła się tragicznie. Niedawno redakcja naTemat.pl donosiła o zaginięciu polskiego turysty po słowackiej stronie Tatr Zachodnich. 39-letni mężczyzna zdecydował się samotnie zdobyć szczyty należące do tzw. Korony Tatr Wysokich.
Rodzina straciła z nim kontakt i zaniepokojona zgłosiła jego zaginięcie na policji. Akcja poszukiwawcza trwała kilka dni, w jej trakcie wykorzystywano drony. Niedługo później Horská Záchranná Služba poinformowała o odnalezieniu zwłok mężczyzny.
"Górskie Pogotowie Ratunkowe zakończyło 21 sierpnia 2024 roku poszukiwania 39-letniego polskiego turysty, który został zgłoszony jako zaginiony przez członków rodziny w słowackiej policji. W poniedziałek 19 sierpnia do akcji poszukiwawczej włączyło się również HZS" – brzmiała treść oświadczenia.
