Ludwik Dorn po pytaniu o Kaczyńskiego: Proszę mnie o to nie pytać. Nie jestem kaczologiem

Ludwik Dorn pytany o Jarosława Kaczyńskiego odpowiada, że 'nie jest kaczologiem".
Ludwik Dorn pytany o Jarosława Kaczyńskiego odpowiada, że 'nie jest kaczologiem". Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Ludwik Dorn opowiadała o swojej wizji dwudziestolecia polskiej sceny politycznej, którą opisał w rozmowie z Robertem Krasowskim w "Anatomii słabości". Mówił o konkretnych wydarzeniach, ale i o postaciach polityki. Stwierdził, że Kwaśniewski może wrócić na scenę, bo jest sfrustrowany bezczynnością. Były trzeci bliźniak nie chciał jednak mówić o swoim dawnym politycznym partnerze. – Proszę mnie o to nie pytać. Nie jestem kaczologiem – odparł pytany o prezesa PiS.


Ludwik Dorn kompleksowo podsumował niemal 24 lata, jakie minęły od częściowo wolnych wyborów w 1989 roku. Były wicepremier sceptycznie ocenia kształt jaki nadano państwu. – Zabrakło silnego ośrodka władzy – diagnozuje. Część wątków poruszonych w "Anatomii słabości" rozwinął podczas spotkania autorskiego, którego współorganizatorem było naTemat.

Zobacz: Leszek Miller i jego wersja politycznej historii III RP

Polityk ocenił, że czasie ustalania się ustroju najważniejsi politycy nie mieli jasnej wizji państwa, a jedynymi, którzy nie bali się jej przedstawić był Jarosław Kaczyński i Adam Michnik. O tym pierwszym jednak Dorn mówił niechętnie.

– Proszę mnie o to nie pytać. Nie jestem kaczologiem – odpowiadał wyraźnie podirytowany. Wcześniej jednak ocenił, że pokolenie przywódców partyjnych, do którego należą zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Donald Tusk prowadzą destrukcyjną dla ich formacji politykę niszczenia młodych polityków, którzy w przyszłości mogliby zostać ich sukcesorami.

Według Dorna nie należy się dziwić powrotowi do czynnej polityki Aleksandra Kwaśniewskiego. – To polityk ze sporymi osiągnięciami, dużym doświadczeniem, a jednocześnie jeszcze w sile wieku – argumentował. Ocenił, że u byłego prezydenta działa mechanizm opisany przez Tony'ego Blaira. – Blair powiedział, że czuje się jednocześnie wolny i sfrustrowany bezczynnością. Myślę, że Kwaśniewski mierzy się właśnie z czymś takim – zawyrokował Ludwik Dorn.

Poprzednie spotkanie z Leszkiem Millerem w ramach tej samej serii odbiło się sporym echem.

Wydawać by się mogło, że opinia publiczna zapomniała Aleksandrowi Kwaśniewskiemu występy w Charkowie, kiedy Kwaśniewski chwiał się i mówił niewyraźnie. Dopiero po latach przyznał, że pił wtedy alkohol. O sprawie przypomniał Leszek Miller, który przyznał, że dzięki zabiegom u szefów telewizji wyemitowano tylko najdelikatniejsze fragmenty. CZYTAJ WIĘCEJ

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Nasz prezydent, Wasz premier". Tak opozycja może pokonać Dudę w wyborach prezydenckich
WYWIAD 0 0"Jeszcze trochę i nazwą nas kułakami". Ten przedsiębiorca jako jedyny pokonał PiS na wschodzie
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Mój ojciec głosujący na lewicę pobił moją matkę". Biedroń pokazał, jak się rozsiewa kłamstwo
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Możecie ich nie znać, ale zaraz o nich usłyszycie. 10 gwiazd nowego Sejmu, które mogą namieszać
FELIETON 0 0"W trzy miesiące zarobisz tyle, ile przez całą kadencję". Oto metody, którymi PiS może wyrwać Senat
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Krystyna Janda znów to zrobiła. Jeden obraźliwy wpis skasowała, drugi pozostał

POZNAJ DADHERO.PL

DADHERO.PL 0 0Nie wiesz, co to emocje, jeśli nie byłeś przy porodzie. Spróbuj mnie przekonać, że jest inaczej
0 0Tata po szwedzku. Gdy zobaczyłem, jakimi super ojcami są Szwedzi, z początku nie mogłem uwierzyć
0 0Ruszamy z dadHERO.pl, lifestyle'owym serwisem dla ojców
0 0Byliśmy w nowym bastionie "dobrej zmiany" i wiemy, skąd prawie 90 proc. poparcia dla PiS