
Ten start-up ma być miejscem w internecie, gdzie Polacy będą mogli świętować narodowe porażki. – Mechanizm Wykopu, polska mentalność i atmosfera rocznic smoleńskich – zapowiadają autorzy. Grupa Bejsment Toks przekracza granice czy wytyka Polakom ich narodową wadę?
REKLAMA
– Skoro Polacy tak lubią porażki, czemu nie dać im możliwości ich świętowania? – mówią autorzy start-upu smoleńskiego w czterominutowym filmiku na YouTube, który już zdążył okrążyć sieć. I podzielić internautów – na tych, którzy nie widzą w tym nic śmiesznego oraz tych, którzy uważają to za przezabawne.
Świętuj porażkę
Start-up smoleński miałby się nazywać swietujemyporazki.pl, choć taka domena nie jest jeszcze wykupiona. Jak wyjaśniają autorzy na powyższym filmiku, byłby to serwis do świętowania porażek. Można zapalić wirtualny znicz, postawić krzyż w miejscu porażki, zaprosić znajomych do wirtualnego pochodu.
Start-up smoleński miałby się nazywać swietujemyporazki.pl, choć taka domena nie jest jeszcze wykupiona. Jak wyjaśniają autorzy na powyższym filmiku, byłby to serwis do świętowania porażek. Można zapalić wirtualny znicz, postawić krzyż w miejscu porażki, zaprosić znajomych do wirtualnego pochodu.
Bejsment Toks przekonuje, że "jeśli jesteś Polakiem, ten serwis jest dla Ciebie". I chociaż cały projekt nosi znamiona żartu, to autorzy mówią mi: – Serwis powstaje od początku z myślą o jego wdrożeniu. Od opublikowania filmu nastąpiły dwie zmiany: zmieni się numer konta oraz nie mamy już wsparcia z funduszy unijnych – stwierdza
przedstawiciel Bejsment Toks i podkreśla, że więcej szczegółów pojawi się w ciągu tygodnia.
Jak zaznacza mój rozmówca, BT na serio uważa, że Polacy kochają świętować porażki. – To nas bardzo cieszy, liczymy na to, że stworzymy bardzo dużą społeczność. Wstępnie oszacowaliśmy, że w naszej historii odnieśliśmy blisko 250 tysięcy większych i mniejszych porażek, więc treści na serwis nie zabraknie. Mamy ambicję stworzyć drugą "naszą klasę", ale o miejscu spotkań dla przegranych – podkreśla Bejsment Toks twierdząc, że ich projekt "skazany jest na sukces".
Polacy wiecznie smutni?
– Proszę porównać ilość informacji o smutnych rocznicach do świąt, które z założenia są zwycięskie. Dysproporcja niesamowita – zauważają autorzy projektu. – O stanie wojennym mówi się cały dzień, a na 3 maja możemy liczyć na krótką relację z placu, na którym smutny prezydent macha ręką smutnym żołnierzom, a patrzy na to smutna publiczność. I tylko się czeka na informację od eksperta TV o rozbiorach – ocenia polskie nastroje grupa.
– Proszę porównać ilość informacji o smutnych rocznicach do świąt, które z założenia są zwycięskie. Dysproporcja niesamowita – zauważają autorzy projektu. – O stanie wojennym mówi się cały dzień, a na 3 maja możemy liczyć na krótką relację z placu, na którym smutny prezydent macha ręką smutnym żołnierzom, a patrzy na to smutna publiczność. I tylko się czeka na informację od eksperta TV o rozbiorach – ocenia polskie nastroje grupa.
Gdy zwracam uwagę na to, że przecież na całym świecie czci się poległych bohaterów, niezależnie od tego czy wygrali, czy przegrali, BT odpowiada: – Oczywiście, ale Polska jest jedynym krajem na tym globie, w którym taki serwis będzie miał szansę się rozwinąć. A kto wie, może i zarabiać. Z naszego punktu widzenia im więcej okazji do przypomnienia o jakiejś przegranej tym lepiej. Chcemy doprowadzić do tego, aby w każdym z 365 dni w naszym interaktywnym kalendarzu znalazła się choć jedna
przegrana. Co więcej zaczniemy zbierać podpisy pod petycją o uczynieniu 10 kwietnia, 13 grudnia i 17 września dniami wolnymi od pracy – kpią autorzy.
Edukacja - porażka
Bejsment Toks przekonuje też, że szkoły wychowują ludzi w duchu świętowania porażek. Średnia wieku w grupie to 28 lat i jej członkowie podkreślają, że "dobrze pamiętają szkołę i dzieciństwo".
Bejsment Toks przekonuje też, że szkoły wychowują ludzi w duchu świętowania porażek. Średnia wieku w grupie to 28 lat i jej członkowie podkreślają, że "dobrze pamiętają szkołę i dzieciństwo".
– I jakoś trudno nam sobie przypomnieć, aby tato na 11 listopada wywieszał flagę, jakoś nie pamiętamy dumnych pochodów i wesołych jarmarków w rocznicę czerwcowych wyborów, jakość trudno nam sobie przypomnieć wypracowanie w którym opisywalibyśmy jakiegoś bohatera Polski, ale raczej pisaliśmy czy przegrane powstanie miało sens, czy nie – wykazują moi rozmówcy. I w niektórych kwestiach naprawdę trudno odmówić im racji. – Piękne czasy. Chcemy, aby dzisiejsza młodzież też przesiąkała tą atmosferą, stąd rozbudowana sekcja edukacyjna na naszym serwisie – dodają.
Prawda o Polakach
Niezależnie od tego, czy projekt jest żartem, czy nie. Budzi emocje. Komentujący filmik na YouTube są zdecydowanie podzieleni: jedni twierdzą, że autorzy to kretyni i ich poczucie humoru jest na poziomie gimnazjum, inni – że Bejsment Toks ma 100 proc. racji, bo Polacy są po prostu wiecznie smutni.
Niezależnie od tego, czy projekt jest żartem, czy nie. Budzi emocje. Komentujący filmik na YouTube są zdecydowanie podzieleni: jedni twierdzą, że autorzy to kretyni i ich poczucie humoru jest na poziomie gimnazjum, inni – że Bejsment Toks ma 100 proc. racji, bo Polacy są po prostu wiecznie smutni.
Grupa nie boi się jednak kontrowersji. Zapytani o to, czy nie obawiają się ataków ze strony środowisk skupionych wokół katastrofy smoleńskiej, Bejsmentowcy odpowiadają: – Wręcz przeciwnie. Liczymy na bardzo duże zaangażowanie wszystkich środowisk politycznych i społecznych. Nasz serwis ma łączyć. My nie rozpatrujemy Katastrofy Smoleńskiej jako zamachu, czy jako winy polskiej. Na naszym serwisie to jest po prostu jedna z wielu porażek naszego kraju. To jest wspólny mianownik, który ma właśnie łączyć.
Jak widać, Bejsment Toks potrafią trzymać się swojej koncepcji. Ich profil na YouTube jest całkiem znany, zamieszczane tam filmiki to szydera, więc trudno – pomimo wypowiedzi autorów – traktować projekt świętowania porażek poważnie. Z drugiej strony – nie da się ukryć, że w opinii przedstawionej przez Bejsment Toks jest sporo prawdy, a narodowa martyrologia wiele osób zaczyna już męczyć.
