
Jestem pełen podziwu dla fantazji ukraińskiego wywiadu, który kilka dni temu przeprowadził filmową wręcz operację, która brutalnie ośmieszyła Rosjan. Brutalnie, bo po ich stronie ktoś odpowie za to głową. Rosyjski wywiad został skompromitowany, oszukany i okradziony z pieniędzy przeznaczonych na zbrodnię.
Już tłumaczę, o co chodzi. Być może pamiętacie, że kilka dni temu Ukraińcy pożegnali Denisa Kapustina, który miał zginąć w ataku rosyjskiego drona. Kapustin to Rosjanin, ale walczący po stronie Ukrainy, dowódca Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego (RDK). Ponoć nienawidzi go sam Władimir Putin. Nic dziwnego, że rosyjski wywiad dosłownie polował na Kapustina.
Dziś Główny Zarząd Wywiadu Ukrainy (HUR) przyznał, że pomógł Denisowi Kapustinowi sfingować jego śmierć. To nie wszystko. Okazało się też, że Rosjanie wyznaczyli pół miliona dolarów za głowę Kapustina. Ukraińscy szpiedzy w jakiś sposób te pieniądze przejęli. Nie jest wykluczone, że po prostu zgłosili się do rosyjskiego wywiadu po nagrodę za sfingowaną śmierć Kapustina.
W efekcie nie dość, że Ukraińcy Rosjan oszukali (bo Kapustin żyje), to jeszcze okradli (bo przyjęli pół miliona dolarów). Ale i to nie jest wszystko: HUR ogłosił, że rosyjskie dolary zostaną przeznaczone na wzmocnienie możliwości ukraińskich dronów w walce z siłami rosyjskimi. Ukraińcy dodali, że podczas tej całej trwającej miesiąc akcji, zidentyfikowali też grono osób zaangażowanych w przygotowanie tej zbrodni, w tym inicjatorów i wykonawców w rosyjskich służbach specjalnych.
Kim jest Denis Kapustin?
Sytuacja jest co najmniej skomplikowana. Kapustin ma 41 lat i jest rosyjskim nacjonalistą. Znany jest również pod pseudonimem Denis Nikitin lub "Biały Król" ("White Rex"). Założył skrajnie prawicowy RDK na początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku.
W skład tej jednostki wchodzą głównie rosyjscy nacjonaliści pragnący u boku Ukrainy obalić rządy Władimira Putina. W RDK walczy prawdopodobnie ponad 1200 osób, formacja traktowana jest jako piechota specjalnego przeznaczenia. Jej członkowie organizują rajdy na tyły sił rosyjskich, działania dywersyjne.
Kapustin przeprowadził się do Ukrainy w 2017 roku, organizował tam kluby walki dla Rosjan, Ukraińców i neonazistów z Zachodu. Jednocześnie jest skrajnym prawicowcem i wrogiem Putina. Utrzymuje ożywione kontakty z neonazistami z Niemiec, Francji, Bułgarii i innych krajów. Od 2019 ma zakaz wjazdu do strefy Schengen.
Ponownie wśród żywych powitał go generał broni Kyrył Budanow, dowódca elitarnej jednostki wywiadu wojskowego Timur. Pogratulował Kapustinowi "powrotu do życia". "Cieszę się, że środki uzyskane na zlecenie pana likwidacji zostały przeznaczone na wsparcie naszej walki. Życzę nam wszystkim i panu osobiście sukcesów" – powiedział.
"Moja czasowa nieobecność nie wpłynęła na jakość ani powodzenie realizacji zadań bojowych. Jestem gotowy przenieść się w rejon działań i nadal dowodzić jednostką RDK" – powiedział Kapustin.
Zobacz także
