Nicolas Maduro i Donald Trump
Prezydent Donald Trump poinformował, że prezydent Wenezueli został schwytany Fot. Shutterstock

Sytuacja w Wenezueli jest dynamiczna po nocnych atakach USA. Władze w Caracas ogłosiły mobilizację wojska, żądają dowodu życia prezydenta Nicolása Maduro i jego żony Cilii Flores, a ONZ została poproszona o pilne zwołanie Rady Bezpieczeństwa. Tymczasem amerykańscy politycy potwierdzają, że Maduro miał zostać schwytany przez elitarną jednostkę Delta Force i usłyszał zarzuty.

REKLAMA

"Stany Zjednoczone przeprowadziły zakrojoną na szeroką skalę operację militarną przeciwko Wenezueli oraz jej przywódcy, prezydentowi Nicolásowi Maduro" – napisał Donald Trump na Truth Social. Jak poinformował prezydent USA, Maduro – przez wielu uważany za dyktatora – został wraz z żoną schwytany i wywieziony z kraju.

Nie podał więcej szczegółów, ale amerykańskie media informują, że Nicolás Maduro został pojmany przez elitarną jednostkę amerykańskiej armii Delta Force – przekazali waszyngtońscy urzędnicy w rozmowie z CBS News.

Czym jest Delta Force? To elitarna jednostka antyterrorystyczna

To amerykańska jednostka specjalna, utworzona w 1977 roku przez pułkownika Charlesa Beckwitha, wzorowana na brytyjskiej Special Air Service. Jest częścią Połączonego Dowództwa Operacji Specjalnych. Stacjonuje w Fort Bragg w Karolinie Północnej.

Swoją nazwę zawdzięcza projektowi DELTA, planowi tworzenia południowo-wietnamskich oddziałów specjalnych, w którym brał udział płk Beckwith. To najlepiej wyposażona jednostka specjalna na świecie: ma najnowocześniejszy sprzęt, jako pierwsza testuje prototypy w akcjach, a część broni i sprzętu jest konstruowana tylko na jej potrzeby.

Obsadę jednostki na ogół stanowią byli rangerzy, "zielone berety" oraz spadochroniarze ze 101 Dywizji Powietrznodesantowej i 82 Powietrznodesantowej, lecz przyjmowani są również żołnierze z innych jednostek amerykańskich. Ochotnik do Delta Force musi być mężczyzną, mieć skończone 21 lat, odbyć co najmniej 4 lata służby wojskowej, wyróżniać się szczególnymi warunkami fizycznymi i psychicznymi oraz nie być karanym dyscyplinarnie.

Zakwalifikowani ochotnicy przechodzą około miesięczny okres selekcji, zakończony 29-kilometrowym marszem z 16-kilogramowym plecakiem oraz 64-kilometrowym marszem z 20-kilogramowym plecakiem po nierównym terenie. Żołnierze, którzy pomyślnie przejdą selekcję, rozpoczynają 6-miesięczne szkolenie.

Jednostka specjalizuje się w działaniach antyterrorystycznych poza granicami USA. Przeprowadzone operacje Delty to m.in.:

  • akcje na Grenadzie, atak na więzienie Richmond Hill i uwolnienie więźniów (1983),
  • odbicie zakładników samolotu Kuwejckich Linii Lotniczych (1984),
  • udział w inwazji na Panamę, poszukiwanie generała Manuela Noriegi i jego doradców, uwolnienie z więzienia Kurta Muse (1989),
  • ochrona wysokich rangą oficerów amerykańskich podczas I wojny w Zatoce Perskiej,
  • odbicie zakładników z opanowanej przez terrorystów rezydencji ambasadora Japonii w Limie.
  • Maduro i jego żona usłyszeli zarzuty. "Spisek narkotykowo-terrorystyczny"

    "Nicolas Maduro i jego żona, Cilia Flores, zostali oskarżeni w Południowym Dystrykcie Nowego Jorku" – przekazała Pamela Bondi, prokurator generalna USA. Jak dodała, polityk "został oskarżony o spisek narkotykowo-terrorystyczny, spisek w zakresie importu kokainy, posiadanie broni maszynowej i urządzeń niszczących oraz spisek w celu posiadania broni maszynowej i urządzeń niszczących przeciwko Stanom Zjednoczonym".

    Dodajmy, że USA nie mają jurysdykcji nad Maduro, ponieważ nie jest on obywatelem Stanów Zjednoczonych.

    logo
    Nicolás Maduro Fot. Shutterstock

    Jeszcze przed swoim pojmaniem Maduro opublikował oświadczenie, w którym odniósł się do przyczyn amerykańskiego ataku. Jak podkreślał, nie ma on związku z walką Donalda Trumpa z kartelami narkotykowymi – co dotąd stanowiło oficjalne uzasadnienie presji USA, w tym sankcji wobec Wenezueli. Zdaniem prezydenta Wenezueli prawdziwym celem Trumpa jest przejęcie kontroli nad tamtejszymi zasobami ropy naftowej, uznawanymi za największe na świecie.

    "Jedynym celem tego ataku jest przejęcie kontroli nad strategicznymi zasobami Wenezueli, w szczególności ropą naftową i minerałami" – grzmiał Maduro w oświadczeniu cytowanym przez "The Guardian". "Ludzie na ulice!" – apelował do rodaków, wzywając ich do obrony kraju.

    Wenezuela żąda dowodu życia Nicolása Maduro i Cilii Flores. Rząd mówi o ofiarach

    Wenezuelska wiceprezydent Delcy Rodríguez poinformowała, że rząd nie zna obecnie miejsca pobytu prezydenta Nicolása Maduro ani pierwszej damy Cilii Flores. – Rząd domaga się natychmiastowego dowodu życia ich obojga – podkreśliła.

    Rodríguez dodała, że w wyniku ataków zginęli urzędnicy państwowi, żołnierze oraz cywile. Amerykańskie działania określiła jako "inwazję" i "największą zniewagę", jakiej doświadczyła Wenezuela".

    W podobnym tonie brzmiał minister obrony Wenezueli Vladimir Padrino López, który przekazał, że władze zbierają informacje o zabitych i rannych po nalotach. Jak stwierdził, uderzenia miały dotknąć także obszary cywilne.

    W odpowiedzi na ataki López ogłosił natychmiastowe rozmieszczenie sił zbrojnych na terenie całego kraju. W wystąpieniu wideo wezwał do utworzenia "zjednoczonego frontu oporu" wobec "najgorszej agresji, jakiej kiedykolwiek doświadczyła Wenezuela". Dodał, że wojsko działa zgodnie z "rozkazami Maduro" i że wszystkie formacje zostaną postawione w stan gotowości. – Zaatakowali nas, ale nas nie podporządkują – oświadczył minister obrony.

    Nicolás Maduro ma trafić przed amerykański sąd

    Tymczasem republikański senator Mike Lee napisał w serwisie X, że rozmawiał z sekretarzem stanu Marco Rubio, który miał potwierdzić zatrzymanie Maduro. "Poinformował mnie, że Nicolás Maduro został aresztowany przez personel USA i trafi przed amerykański sąd, gdzie odpowie za zarzuty karne" – przekazał senator.

    Lee dodał, że "działania kinetyczne", które obserwowano tej nocy, miały na celu ochronę funkcjonariuszy realizujących nakaz aresztowania. "Ta akcja prawdopodobnie mieści się w konstytucyjnych uprawnieniach prezydenta wynikających z artykułu II, aby chronić personel USA przed realnym lub bezpośrednim zagrożeniem" – napisał.

    Według senatora Rubio nie spodziewa się dalszych działań militarnych w Wenezueli, skoro Maduro znajduje się już w amerykańskiej jurysdykcji. Dodajmy, że Lee wcześniej publicznie wyrażał wątpliwości co do konstytucyjnych podstaw ataku, wskazując na brak formalnej deklaracji wojny lub zgody Kongresu.

    Takich głosów jest więcej. Członkini Izby Reprezentantów, Melanie Stansbury z Partii Demokratycznej, napisała na X: "Wyraźnie to podkreślmy: te ataki są nielegalne. Prezydent nie ma uprawnień, by wypowiadać wojnę ani prowadzić zakrojone na szeroką skalę działania wojskowe bez zgody Kongresu. Kongres musi natychmiast podjąć działania, by go powstrzymać". Inni piszą o końcu "narkoterroru" i upadku dyktatury.

    W reakcji na wydarzenia Wenezuela wystąpiła o pilne zwołanie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Minister spraw zagranicznych Yván Gil Pinto poinformował, że do Organizacji Narodów Zjednoczonych trafił oficjalny wniosek w tej sprawie. "Żaden tchórzliwy atak nie przeważy nad siłą tego narodu, który wyjdzie z tej próby zwycięsko" – napisał w serwisie Telegram, publikując treść pisma skierowanego do ONZ.