Kary za brak OC w 2026. Ile trzeba płacić?
W 2026 roku wzrosły kary za brak OC. Ile wynoszą dla kierowców osobówek? Fot. Dmitry Kalinovsky / Shutterstock

Od 1 stycznia 2026 roku kierowcy w Polsce muszą liczyć się ze znacznie wyższymi karami za brak ważnego ubezpieczenia OC. Nawet kilkudniowe zlekceważenie obowiązku może nas słono kosztować. Jednak kara administracyjna to nie wszystko, co nam grozi.

REKLAMA

Wysokość kary za przerwę w opłacaniu składki jest ściśle powiązana z aktualną płacą minimalną. Ponieważ od 1 stycznia wzrosła ona do poziomu 4806 zł brutto, automatycznie w górę poszły również kary nakładane na właścicieli pojazdów za brak OC.

Dlaczego opłaca się płacić OC?

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (w skrócie właśnie OC) to polisa, którą musi posiadać każdy właściciel zarejestrowanego pojazdu w Polsce. Jej głównym zadaniem jest ochrona osób trzecich, które mogą ucierpieć w wyniku zdarzenia drogowego. Ewentualne szkody pokrywają nie sprawcy, ale ubezpieczyciel.

"Chroni ono osoby poszkodowane w wypadku spowodowanym przez kierowcę, pokrywając szkody na zdrowiu i mieniu. Jednocześnie zabezpiecza finansowo kierowcę, który – dzięki polisie – nie musi płacić za wyrządzone szkody z własnej kieszeni" – podkreśla Polska Izba Ubezpieczeń.

Ile wynosi kara za brak OC w 2026 roku?

PIU zauważa, że maksymalna kara w 2025 r. wyniesie 14 420 zł, czyli 420 zł więcej niż w 2025 r. Zaprezentowano też stawki za zwłokę w opłacie obowiązujące od stycznia 2026 roku wraz z wysokością podwyżki:

Samochód osobowy bez OC:

  • do 3 dni – 1 920 zł (wzrost o 50 zł)
  • od 4 do 14 dni – 4 810 zł (wzrost o 140 zł)
  • powyżej 14 dni – 9 610 zł (wzrost o 280 zł)
  • Samochód ciężarowy, ciągnik samochodowy i autobus bez OC:

  • do 3 dni – 2 880 zł (wzrost o 80 zł)
  • od 4 do 14 dni – 7 210 zł (wzrost o 210 zł)
  • powyżej 14 dni – 14 420 zł (wzrost o 420 zł)
  • Pozostałe pojazdy (np. motocykle, motorowery) bez OC:

  • do 3 dni – 320 zł (wzrost o 10 zł)
  • od 4 do 14 dni – 800 zł (wzrost o 20 zł)
  • powyżej 14 dni – 1 600 zł (wzrost o 40 zł)
  • Brak polisy OC grozi komornikiem. Dlaczego nie warto ignorować opłaty?

    Sprawę OC trzeba traktować poważnie, ponieważ systemy kontroli są coraz bardziej szczelne. Konrad Bagiński w naTemat napisał, że "aż 250 tysięcy kierowców nie wykupiło w 2024 roku obowiązkowej polisy OC". Ignorowanie pism z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG) to prosta droga do kłopotów z prawem i finansami.

    Jeśli właściciel pojazdu nie zareaguje na wezwanie do wyjaśnienia sprawy, do akcji wkracza komornik skarbowy, który może zająć środki na koncie bankowym. Damian Ziąber z UFG ostrzega, że "unikanie z nami kontaktu, wbrew obowiązkowi wynikającemu z ustawy, może oznaczać konieczność wszczęcia postępowania egzekucyjnego".

    Warto pamiętać, że brak OC to nie tylko kary administracyjne. W przypadku spowodowania wypadku bez ważnej polisy sprawca musi zwrócić funduszowi gwarancyjnemu każdą złotówkę wypłaconego odszkodowania.

    W skrajnych przypadkach, gdy dochodzi do trwałego uszczerbku na zdrowiu poszkodowanych, kwoty te idą w miliony złotych. Średni dług nieubezpieczonego sprawcy wynosił ponad rok temu prawie 22 tys. zł. Tymczasem polisa średnio kosztuje niecałe 700 zł (dla młodych kierowców jest wyższa) i płacimy ją raz w roku.