Mer Kijowa apeluje do mieszkańców, by uciekali z miasta po rosyjskim ataku
Mer Kijowa apeluje do mieszkańców, by uciekali z miasta po rosyjskim ataku Shutterstock.com/paparazzza

W nocy z 8 na 9 stycznia doszło do rosyjskiego ataku na terenie Ukrainy, między innymi w Kijowie. Zginęły tam co najmniej cztery osoby. Mer Kijowa Witalij Kliczko wystosował apel, w którym prosi mieszkańców o opuszczenie stolicy.

REKLAMA

W czwartkowy wieczór prezydent Ukrainy Wołodymir Zełenski i przedstawiciele ambasady Stanów Zjednoczonych w Kijowie alarmowali o możliwym masowym ataku Rosjan na Ukrainę. Niestety, przewidywania potwierdziły się. Rosjanie zaatakowali między innymi Kijów, Lwów oraz Krzywy Róg.

Pilny apel mera Kijowa. Po rosyjskim ataku pisze o ucieczce z miasta

W nocy z czwartku na piątek w stolicy Ukrainy doszło do ostrzału, w wyniku którego zginęły cztery osoby, a kilkanaście zostało rannych.

"Obecnie wiadomo, że zginęły cztery osoby. 19 osób zostało rannych. 14 z nich trafiło do szpitala z pomocą lekarzy. Inni zostali opatrzeni na miejscu. Wśród zabitych był jeden medyk. Czterech pracowników medycznych także zostało rannych" – informował za pośrednictwem komunikatora Telegram Witalij Kliczko, mer Kijowa.

W wyniku ataku uszkodzono 20 budynków mieszkalnych, a wiele pozbawionych zostało ogrzewania. Doszło także do uszkodzenia m.in. budynku ambasady Kataru. Siły Powietrzne SZU przekazały, że do ataku na Ukrainę Rosjanie użyli 36 rakiet balistycznych (w tym "Oresznika") oraz 242 dronów uderzeniowych.

"Połowa kijowskich budynków mieszkalnych – prawie 6 tysięcy – jest obecnie pozbawiona ogrzewania z powodu uszkodzeń infrastruktury krytycznej stolicy przez zmasowany atak wroga. W mieście występują również przerwy w dostawie wody" – relacjonuje mer miasta za pośrednictwem komunikatora.

W dłuższej wiadomości Kliczko podkreślił, że w instytucjach publicznych, szczególnie w szpitalach, uruchomiono mobilne kotłownie. Ponadto trwają prace nad przywróceniem dostaw prądu oraz ogrzewania do domów mieszkalnych. Choć jednak służby dokładają wszelkich wysiłków, by jak najszybciej zakończyć prace, mer zaznaczył, że nocny rosyjski atak na Kijów był "najbardziej dotkliwy dla infrastruktury krytycznej stolicy".

Witalij Kliczko wprost zaapelował do mieszkańców stolicy Ukrainy, by – jeśli mają taką możliwość – na razie opuścili miasto.

"Apeluję również do mieszkańców stolicy, którzy mają możliwość czasowego opuszczenia miasta, gdzie istnieją alternatywne źródła energii i ciepła, aby to zrobili" – wybrzmiało z jego wpisu zamieszczonego na Telegramie.

Jak publicznie zakomunikował prezydent Ukrainy, w obliczu ostatnich rosyjskich działań konieczna jest zdecydowana reakcja świata. Wołodymyr Zełenski podkreślił, że ważną rolę powinny odegrać Stany Zjednoczone. W jego obszernym wpisie zamieszczonym w serwisie X wybrzmiało wprost:

"Potrzebna jest wyraźna reakcja świata. Przede wszystkim Stanów Zjednoczonych, których sygnały Rosja naprawdę bierze pod uwagę. Rosja musi otrzymać sygnały, że jej obowiązkiem jest skupienie się na dyplomacji i ponieść konsekwencje za każdym razem, gdy ponownie skupi się na zabójstwach i niszczeniu infrastruktury. (...) Dzisiaj poinformujemy naszych partnerów na wszystkich szczeblach o tym, co się wydarzyło i jakich środków zaradczych potrzebujemy".