
Polska 2050 nie ma szczęścia do cyfryzacji. I to od samego początku, bo w 2021 ich rzekomo rewolucyjna aplikacja Jaśmina została – słusznie – powszechnie wyśmiana. Dziś Jaśminy już nie ma, ale jej klątwa wróciła, bo okazało się, że partia, której członkowie głośno mówili o wprowadzeniu głosowania powszechnego przez internet, nie poradziła sobie nawet z wyborem swojego szefa. Gdzie wyborców było raptem 800, a nie 28 milionów.
Odwołanie II tury wyborów na przewodniczącego idealnie obrazuje obecną kondycję Polski 2050. Która – jakimś cudem – jest dziś jeszcze gorsza, niż można się było tego spodziewać po partii mającej od 1 do 2 proc. poparcia w sondażach. To, że nieudane z przyczyn technicznych głosowanie trzeba będzie powtórzyć, to względnie drobna rzecz w porównaniu z tym, jakie odśrodkowe ruchy tektoniczne w partii może to w niedalekiej przyszłości wytworzyć.
Jaśmina miała być rewolucją w polityce
Cofnijmy się jednak pięć lat. Szymon Hołownia po niezłym wyniku w wyborach prezydenckich w 2020 roku postanawia iść za ciosem i zakłada swoją partię. Nie gromadzi zbyt wielu rozpoznawalnych nazwisk, stawia za to na ludzi chcących w imię światłych idei zmieniać Polskę na lepsze. Ów brak dużych nazwisk Hołownia postanowił przykryć robieniem sporego medialnego zamieszania przed pierwszym, planowanym na jesień 2021 roku, kongresem Polski 2050.
Na owym kongresie miał pojawić się specjalny gość, który – według deklaracji otoczenia Hołowni – miał na zawsze odmienić oblicze polskiej polityki. Pompowany balonik szybko okazał się kapiszonem, bo podczas kongresu owym gościem okazała się Jaśmina, aplikacja pozwalająca na szybkie zbieranie opinii od członków partii na bieżące tematy, jakimi ugrupowanie ma się zajmować. Ot zwykły gadżet, właściwie nieistotny dla wyborców, w założeniu mogący po prostu usprawnić komunikację wewnątrz struktur dopiero konstytuującej się partii.
PL2050 ma swoje osiągnięcia
Dziś o Jaśminie już nikt nie pamięta, aplikacji nie da się nigdzie znaleźć, a struktury lokalne Polski 2050 leżą i kwiczą. Nie można jednak odmówić partii (jeszcze przez chwilę) Hołowni, że próbowała cyfryzować polską demokrację. To poprzedni marszałek Sejmu zainicjował e-konsultacje społeczne ustaw. To sprawa może mało zauważalna dla przeciętnego obywatela, ale kluczowa dla podmiotów społecznych opiniujących powstające w Polsce prawo. Także z inicjatywy polityka PL2050, wiceministra cyfryzacji Michała Gramatyki, procedowane są zmiany w Kodeksie wyborczym, pozwalające na zbieranie podpisów przez kandydatów przy pomocy aplikacji mObywatel.
Warto zatrzymać się przy Michale Gramatyce, bo to polityk, który jeszcze parę lat temu był gorącym orędownikiem jeszcze głębszych zmian w polskim systemie wyborczym. Był on bowiem gorącym zwolennikiem e-votingu, czyli głosowania w wyborach powszechnych przez internet. Obecnie entuzjazm w tej materii mu spadł, i to drastycznie. – Dziś głosowanie przez internet nie ma sensu. To narażanie się na zbędne ryzyko – mówił we wrześniu 2024 w studiu Polskiej Agencji Prasowej.
E-wybory gwoździem do trumny?
Słowa Gramatyki w sprawie bezsensowności głosowania przez internet okazały się prorocze dla sprawy wewnętrznych wyborów w jego własnej partii. W poniedziałek wieczorem (12 stycznia) okazało się, że z powodu problemów technicznych trzeba było unieważnić II turę głosowania na nowego szefa – a dokładniej szefową Polski 2050. Prosty system internetowej ankiety okazał się nieszczelny, na czym skorzysta strona przegrana, która będzie mogła kontestować wygraną rywalki, osiągniętej za pomocą metody "Trzeba anulować, bo przegramy".
Jeśli były jeszcze osoby mające nadzieję, że Polska 2050 przetrwa zawieruchę związaną z rywalizacją o fotel nowego przewodniczącego partii, to po tym cyfrowym zamieszaniu chyba nawet one wywieszą białą flagę. A szkoda, bo początki zwiastowały, że mamy do czynienia z partią, która faktycznie powstaje po to, by zmieniać Polskę na lepsze i angażować do polityki do tej pory niezwiązanych z nią pracowitych i kompetentnych ludzi. Z drugiej strony to samo mówiło się swego o Nowoczesnej. I gdzie jest teraz? Podpowiem wam: czeka na kolegów z PL2050 pod szerokim namiotem Koalicji Obywatelskiej.
Zobacz także
