Iga Świątek i Taylor Swift
Iga Światek została zapytana na konferencji o... Taylor Swift Fot. Shutterstock / TomaszKudala, Brian Friedman // montaż: naTemat

Na konferencjach prasowych po meczach tenisa zwykle padają pytania o kort, formę i kolejne rywalki. Tym razem jednak rozmowa zeszła na zupełnie inny tor. Iga Świątek została zapytana o… nową płytę Taylor Swift. I choć temat zaskoczył, odpowiedź była szczera i bardzo w stylu 24-letniej tenisistki.

REKLAMA

Taylor Swit to dziś jedna z największych gwiazd muzyki na świecie. Od kilkunastu lat nie schodzi ze szczytu, ma na koncie 12 albumów studyjnych, a dzięki monumentalnej trasie koncertowej "The Eras Tour" stała się miliarderką. Niedawno na Disney+ mogliśmy obejrzeć serial dokumentalny o legendarnym już tournée, "The End of an Era".

Iga Świątek od lat należy do grona wiernych fanek Swit. 24-letnia tenisistka wielokrotnie podkreślała, że muzyka amerykańskiej gwiazdy towarzyszy jej zarówno w podróżach po świecie, jak i przed meczami. Podczas wywiadów bez skrępowania wymieniała ulubione utwory, opowiadała o tym, jak ważna jest dla niej twórczość Swift i nie ukrywała, że zalicza się do grona tzw. swifties.

Iga Świątek o Taylor Swift na Australian Open 2026. Zapytano ją o jej nową płytę

Najnowsza płyta Taylor Swift, "The Life of a Showgirl", która miała premierę w październiku ubiegłego roku, wywołała jednak spore emocje – i to niekoniecznie pozytywne. Wielu fanów i fanek uznało album za rozczarowujący, a część krytyków nie szczędziła ostrych słów, nazywając go najsłabszym w dorobku artystki. Właśnie o to zapytano Igę Świątek na konferencji prasowej w Melbourne podczas Australian Open 2026.

Okazuje się, że polska gwiazda tenisa nie należy do krytyków "The Life of a Showgirl". – Lubię go – wyznała szczerze Świątek, która już chyba przyzwyczaiła się do dziwnych pytań dziennikarzy.

Szczerze, ludzie będą krytykować wszystko. Myślę, że był świetny. Choć co prawda dość krótki. To nie tak, że znajdziesz jakieś nowe, zaskakujące rzeczy, kiedy posłuchasz go kilka razy. Ale piosenki są chwytliwe. Myślę to jest to, czego chciała. To, o czym mówiła od początku. Każda piosenka jest hitem. Myślę jednak, że w sztuce i muzyce można mieć swoje własne przemyślenia – stwierdziła 24-latka.

Na tym jednak rozmowa się nie skończyła. Dziennikarze dopytali jeszcze o ulubiony utwór z nowej płyty Swit. I tu również Świątek nie dała się wciągnąć w proste rankingi.

– Szczerze, trudno jest wybrać, bo ona zawsze utrzymuje wysoki poziom. Cały album na takim jest. Lubię "Elizabeth Taylor", ale nie powiedziałabym, że ta piosenka odstaje mocno od innych w moim rankingu – podsumowała.

Taylor Swift napisała do Igi Świątek

W czerwcu 2024 roku Polka spełniła swoje muzyczne marzenie i pojawiła się na koncercie The Eras Tour w Liverpoolu. Jak się okazało, Swift wiedziała o jej obecności i postanowiła ją uhonorować – przekazała tenisistce specjalny liścik w dekoracyjnej kopercie.

Świątek opublikowała później na platformie X zdjęcie, na którym zapłakana trzyma list w dłoni. Widać było jedynie fragment wiadomości, w którym Taylor Swift – odręcznym pismem – gratuluje Polce sukcesu we French Open.

"Umarłam. Tak, płakałam podczas koncertu wiele razu. Tak, to było niesamowite. Jesteś wspaniała, Taylor Swift" – skomentowała rozemocjonowana Świątek.