Zełenski zabrał głos po pierwszych rozmowach trójstronnych w ZEA.
Zełenski zabrał głos po pierwszych rozmowach trójstronnych w ZEA. Fot. shutterstock

W piątek 23 stycznia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich odbyło się trójstronne spotkanie przedstawicieli Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych w kwestii planu pokojowego na zakończenie wojny. Wołodymyr Zełenski zabrał głos po zakończeniu pierwszych rozmów. Jego słowa wobec Kremla dają do myślenia.

REKLAMA

Miejscem spotkań z udziałem Rosjan, Amerykanów i Ukraińców jest Abu Zabi. To pierwsze takie trójstronne negocjacje od ponad roku. W piątek wieczór czasu polskiego zakończyła się pierwsza faza rozmów. Strona amerykańska przekazała, że "negocjacje były owocne" i wszystkie strony zgodziły się, aby były one kontynuowane w sobotę.

Prezydent Ukrainy o rozmowach w Abu Zabi. Czeka na konkrety od Rosjan

Wołodymyr Zełenski w wydanym oświadczeniu podkreślił, że rozmawiano o "parametrach zakończenia wojny" i bezpieczeństwie. Nie chciał jednak zdradzać więcej szczegółów i przyznał, że na wnioski jest jeszcze za wcześnie.

– Zobaczymy, jak rozmowa potoczy się jutro i jakie będą jej wyniki – dodał. Zdaniem prezydenta Ukrainy kluczowe pozostaje, czy Rosja w ogóle jest gotowa zakończyć konflikt, który sama rozpoczęła.

– Trzeba, aby nie tylko po stronie ukraińskiej było pragnienie zakończenia tej wojny i osiągnięcia pełnego bezpieczeństwa – trzeba, aby po stronie Rosji również narodziło się w jakiś sposób podobne pragnienie – zaznaczył.

Zełenski niemal co godzinę otrzymywał raporty na temat rozmów od swoich przedstawicieli, którzy prowadzą negocjacje w Abu Zabi. A są nimi członkowie rządu i wojskowych struktur.

Stanowisko Ukrainy jest jasne. Określiłem ramy dialogu dla naszej delegacji. Delegacja jest w stałym kontakcie – poinformował prezydent Ukrainy. Widać jednak, że strona ukraińska wciąż oczekuje deklaracji ze strony rosyjskiej.

Dodajmy, że z tego, co już wcześniej zapowiadał Biały Dom, ze Stanów Zjednoczonych do ZEA polecieli negocjować: specjalny wysłannik ds. misji pokojowych Steve Witkoff, zięć prezydenta Donalda Trumpa Jared Kushner i wiceszef Pentagonu ds. sił lądowych Dan Driscoll. Natomiast w skład delegacji rosyjskiej wchodzą przedstawiciele Ministerstwa Obrony z admirałem Igorem Kostiukowem na czele.