Rakieta ZQ-3 w Polsce. Kiedy szczątki mogą spaść?
Szczątki chińskiej rakiety ZQ-3 mogą spaść w Polsce. Agencja POLSA wydała komunikat Fot. https://x.com/LandSpace_Tech

Wysoko nad naszymi głowami krąży potężny element chińskiej rakiety Zhuque-3, który lada moment roztrzaska się o ziemską atmosferę. Jego szczątki mogą spaść prosto na teren Polski w tym tygodniu.

REKLAMA

Jeszcze niedawno wszyscy zachwycaliśmy się kometą 3I/ATLAS, a teraz oczy miłośników astronomii znów zwracają się ku niebu z innego powodu. Tym razem nie jest to naturalne zjawisko, lecz efekt chińskiego wyścigu technologicznego, który częściowo wymknął się spod kontroli.

Masywny fragment rakiety nośnej właśnie kończy swój żywot. Cała Europa, w tym nasz kraj, znajduje się na trasie jego ostatniego przelotu. Eksperci nie są do końca pewni, że obiekt w całości spali się w atmosferze.

Szczątki chińskiej rakiety ZQ-3 zmierzają ku Ziemi

Niepokojący obiekt to drugi stopień rakiety Zhuque-3 (ZQ-3) z symulatorem ładunku. Jak informuje Karol Wójcicki na blogu "Z głową w gwiazdach", mamy tu do czynienia z konstrukcją prywatnej firmy LandSpace.

Projekt ten od początku był reklamowany jako chińska odpowiedź na sukcesy rakiety Falcon 9 stworzonej przez amerykańskie SpaceX Elona Muska. Sam start z grudnia 2025 roku pozwolił na umieszczenie ładunku na orbicie, ale próba odzyskania pierwszego stopnia (boostera) zakończyła się katastrofą.

Teraz problemem jest drugi człon, oznaczony jako ZQ-3 R/B, który od tygodni krąży wokół planety. "To spory obiekt (jego masa przekracza 12 ton) który krąży aktualnie po bardzo niskiej orbicie" – napisał Wójcicki w swoim wpisie.

Wysokość orbity z każdą godziną maleje. Po prostu opór atmosfery systematycznie hamuje rakietę. Wytraca swoją prędkość, przez co grawitacja Ziemi coraz bardziej przyciąga ważący kilkanaście ton złom.

Komunikat POLSA. Niekontrolowane wejście w atmosferę nad Polską

Polska Agencja Kosmiczna stale przygląda się sytuacji i wydała już oficjalne ostrzeżenie. Z danych opublikowanych przez POLSA wynika, że okno czasowe deorbitacji jest niezwykle szerokie. Obejmuje okres od wieczora 29 stycznia do późnych godzin 30 stycznia 2026 roku.

Nachylenie orbity sprawia, że trajektoria lotu przebiega bezpośrednio nad terytorium Polski. Istnieje realne ryzyko, że nie wszystko spłonie i część szczątków spadnie w rejonie Bałtyku (Wójcicki podaje, że przelici nad wybrzeżem w piątek ok. 09:52).

"Ze względu na szacowaną masę oraz nieznaną strukturę obiektu ZQ-3 R/B zwracamy uwagę, że nie ma pewności czy obiekt ulegnie całkowitemu spaleniu w atmosferze Ziemi" – ostrzega w komunikacie POLSA.

Szczątki rakiety w Polsce to realny scenariusz

Większość takich obiektów spala się w atmosferze lub wpada do oceanów, ale historia uczy nas pokory. Niemal dokładnie rok temu doszło do podobnego incydentu. W lutym 2025 roku fragmenty rakiety Falcon 9 należącej do SpaceX spadły na polskie pola, wywołując poruszenie w kilku województwach.

Wtedy niebo rozświetliły tajemnicze rozbłyski, a po pewnym czasie na ziemi odnaleziono dziwne, metalowe kule w Wielkopolsce i na Pomorzu. SpaceX potwierdziło wtedy, że były to kompozytowe zbiorniki helu, które przetrwały deorbitację. "W szczątkach nie ma żadnych toksycznych substancji" – uspokajała firma Elona Muska, jednocześnie apelując o ostrożność.

Sytuacja z chińską rakietą pokazuje, że kosmiczny ruch nad Europą staje się coraz gęstszy i lepiej wiedzieć, co robić. Jeśli znajdziesz podejrzany obiekt, nie zbliżaj się do niego i nie próbuj dotykać. Zrób zdjęcie, zabezpiecz okolic na tyle, na ile potrafisz i zadzwoń na 112.