Skazano 67-latkę za wpis o Jerzym Owsiaku. Oto, jak się później do niej zwrócił.
Skazano 67-latkę za wpis o Jerzym Owsiaku. Oto, jak się później do niej zwrócił. Shutterstock.com/Grand Warszawski

Sąd wydał wyrok w sprawie 67-letniej kobiety, która zamieściła w sieci wpis skierowany do prezesa Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzego Owsiaka. Sąd przedstawił uzasadnienie, a szef WOŚP skomentował sprawę w "Kropce nad i" Moniki Olejnik. Zwrócił się bezpośrednio do skazanej kobiety.

REKLAMA

W styczniu 2025 roku 67-letnia Izabela M. opublikowała w sieci treści, za które ma ponieść konsekwencje. Sąd skazał kobietę za to, co pisała pod adresem Jerzego Owsiaka. Prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zwrócił się też bezpośrednio do 67-latki.

67-latka skazana za wpis o Jerzym Owsiaku

Izabela M. pisała w sieci między innymi "giń człowieku" czy też "dość okradania, dość twojego dorabiania się". Sąd Rejonowy w Toruniu orzekł, że publikując nienawistne komentarze, publicznie nawoływała do popełnienia zbrodni. Skazano ją na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok. Ponadto Izabela M. ma wpłacić tysiąc złotych na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ukarano ją również zakazem kontaktu z Jerzym Owsiakiem i zakazem zbliżania się do niego na mniej niż 50 metrów.

– Nie można przyjąć, że działania przez nią podjęte miały nieznaczne skutki, gdyż wpis został zamieszczony na ogólnodostępnym koncie pokrzywdzonego, które jest obserwowane przez ponad milion osób – wskazywał sędzia Marcin Czarciński.

To jeszcze nie koniec sprawy. Prawniczka zapowiada apelację

Wyrok jest nieprawomocny, a obrończyni M. już zapowiedziała apelację. Jak przekazała adwokat Magdalena Majkowska z Ordo Iuris:

Kara orzeczona wobec oskarżonej jest represją wymierzoną w wolność słowa i ma na celu zakneblowanie ust tym obywatelom, którzy mają inne zdanie na temat obecnej władzy czy pupilów obecnej władzy.

Prawniczka stwierdziła również: – To tak, jakbyśmy uważali, że jak powiemy: "niech cię piorun trzaśnie" i to byłaby groźba karalna. Dochodzimy do granic absurdu w tym momencie.

Jerzy Owsiak komentuje wyrok dla 67-latki

Szef WOŚP nie był obecny podczas rozprawy. Skomentował za to temat w "Kropce nad i" w TVN24. Jerzy Owsiak powiedział Monice Olejnik, której był gościem:

Ten wyrok nie krzepi w żaden sposób. Nie jest to uderzenie, jak próbują mówić jej adwokaci, w wolność słowa. To nie jest wolność słowa, kiedy ktoś mówi "giń człowieku", kiedy ktoś kłamie, mówiąc o tym, że ja się bogacę na fundacji.

Owsiak zwrócił się bezpośrednio do Izabeli M., mówiąc:

– Jeżeli pani mnie teraz słucha, to mogę tylko pani powiedzieć: parokrotnie w tych sprawach powiedziałem krótko: "proszę powiedzieć 'przepraszam', kończymy sprawę, możemy się uściskać i to wszystko".

Prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dodał, że prawnicy kobiety "na to nie pozwalali" i "bardzo chcieli rozkręcić tę sprawę". Zadeklarował również, że wyśle 67-letniej M. pieniądze na pokrycie kosztów postępowania.

– Tysiąc złotych, to są chyba koszty postępowania, pani musi te pieniądze zapłacić. Ja pani te pieniądze wyślę, jutro po prostu zapakuję. [...] Pół roku minie szybko, możemy się z tą panią spotkać, uściskać, zapomnieć. Proszę odejść od tych adwokatów, oni panią prowadzą w złą stronę – apelował do kobiety.

Owsiak przypomniał, że "sprawa się ciągnęła przez rok". W swojej wypowiedzi przekazał również, że "zaczyna bardzo współczuć" 67-latce.