Macaulay Culkin i Catherine O'Hara
Catherine O'Hara nie żyje. Wpis Macaulaya Culkina z "Kevina" złamał mi serce Fot. Kadr z "Kevina samego w domu" / montaż: naTemat

Śmierć Catherine O’Hary poruszyła fanów kina i seriali na całym świecie. Aktorka, uwielbiana za role w "Kevinie samym w domu", "Kevinie samym w Nowym Jorku", "Schitt’s Creek" i "Soku z żyka", zmarła w piątek w wieku 71 lat po krótkiej chorobie. Jednym z najbardziej poruszających pożegnań okazał się wpis Macaulaya Culkina – filmowego Kevina McCallistera – który na Instagramie zwrócił się do niej jak do prawdziwej mamy.

REKLAMA

Catherine O’Hara zmarła w piątek, 30 stycznia, w Los Angeles. Jak informuje magazyn People, nad ranem służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie z jej domu – aktorka została przewieziona do szpitala w ciężkim stanie. Zmarła tego samego dnia. Informację potwierdził jej przedstawiciel, a jako przyczynę śmierci podał "krótką chorobę".

Macaulay Culkin żegna Catherine O'Harę. "Mamo. Myślałem, że mamy czas"

Macaulay Culkin, czyli Kevin McCallister z "Kevina samego w domu w domu" i "Kevina samego w Nowym Jorku", opublikował na Instagramie krótki, ale niezwykle emocjonalny wpis, który szybko obiegł media na całym świecie. Zwrócił się w nim do Catherine O'Hary słowem "Mama". Kanadyjsko-amerykańska aktorka pamiętnie grała matkę Kevina, Kate McCallister, w kultowej serii.

"Mamo. Myślałem, że mamy czas. Chciałem więcej. Chciałem usiąść obok ciebie na krześle. Słyszałem cię, ale miałem jeszcze tak wiele do powiedzenia" – napisał.

Na końcu Culkin dodał kilka prostych zdań, które dla fanów "Kevina" brzmią szczególnie mocno. "Kocham cię. Do zobaczenia później". Wpis miał w sobotę rano prawie 3 miliony polubień. Aktor dodał do niego dwa zdjęcia z O'Harą – z filmu i współczesne, zrobione dwa lata temu z okazji odsłonięcia jego gwiazdy w Alei Sław w Hollywood.

To właśnie podczas tej ceremonii wyraźnie wzruszona O'Hara mówiła o Culkinie z ogromną czułością i dumą – nie tylko jako o dawnym ekranowym synu, lecz także jako artyście, który zdołał udźwignąć ciężar wczesnej sławy i wyjść zwycięsko z wieloletnich zmagań.

– "Kevin sam w domu" był, jest i zawsze będzie ukochanym globalnym fenomenem. Powód, dla którego rodziny na całym świecie nie wyobrażają sobie roku bez oglądania tego filmu razem, jest jeden: Macaulay Culkin – mówiła aktorka.

Podkreślała, że to właśnie Culkin nadał mu niepowtarzalny charakter. – Tak, miałeś doskonały scenariusz i wspaniałego reżysera, ale to twoja perfekcyjna rola Kevina McCallistera dała nam tego zwyczajnego chłopca w niezwykłej przygodzie – podkreśliła.

– Ten piękny dziesięcioletni chłopiec został nazwany supergwiazdą, maszynką do zarabiania pieniędzy, jednym z najgorętszych młodych aktorów w Hollywood. Jak ktokolwiek może to przetrwać? – mówiła w dalszej części przemówienia w hollywoodzkiej Alei Sław. I dodała: "Wierzę, że trzeba mieć pewną cechę – dar (...). To twoje poczucie humoru".

Na zakończenie O'Hara zwróciła się do Culkina już wprost, w jednym z najbardziej poruszających momentów ceremonii. – Zasługujesz na swoją gwiazdę w Alei Sław. I dziękuję, że zaprosiłeś mnie – swoją nieprawdziwą mamę, która zostawiła cię samego w domu nie raz, a dwa razy – bym mogła dzielić z tobą tę szczęśliwą chwilę. Jestem z ciebie tak dumna – mówiła poruszona aktorka.

Catherine O'Hara nie żyje. Jest znana nie z tylko z "Kevina samego w domu"

Dla milionów widzów Catherine O'Hara na zawsze pozostanie zdesperowaną, chaotyczną, ale pełną miłości matką Kevina. W obu częściach kultowej komedii Chrisa Columbusa była emocjonalnym sercem filmu, równoważąc slapstickowy humor z czułością i lękiem o swoje dziecko.

Jej dorobek był jednak znacznie szerszy. Poza "Kevinem samym w domu" Catherine O'Hara miała za sobą karierę, jaką mogą pochwalić się tylko nieliczni. Była aktorką totalną – równie świetną w komedii, co w rolach dramatycznych. Przez dekady potrafiła odnaleźć się zarówno w kinie autorskim, jak i w największych popkulturowych hitach.

Karierę zaczynała w latach 70. w kanadyjskim programie satyrycznym SCTV, a później zachwycała w filmach takich jak "Sok z żuka", "Medal dla miss", "Koncert dla Irwinga", "Radosne Purim", "Przetrwać święta", "Serii niefortunnych zdarzeń" czy "Temple Grandin".

W 2015 roku młodsza publiczność odkryła ją na nowo dzięki hitowemu serialowi komediowemu "Schitt's Creek". Jej Moira Rose – ekscentryczna i teatralna – stała się jedną z najbardziej kultowych postaci telewizyjnych XXI wieku. Rola przyniosła jej nagrodę Emmy i umocniła status ikony.

logo
Fot. Kadr z "Shitt's Creek"

W 2025 roku O'Hara pojawiła się w aż dwóch prestiżowych produkcjach telewizyjnych. Wystąpiła w drugim sezonie "The Last of Us" – roli, która przyniosła jej kolejną nominację do Emmy i pokazała ją w bardziej dramatycznym wydaniu, a także w wielokrotnie nagradzanym serialu "Studio" Setha Rogena.

Aktorka pozostawała aktywna także w kinie. W 2024 roku powróciła do kultowej postaci Delii Deetz w kontynuacji "Soku z żuka", "Beetlejuice Beetlejuice", ponownie współpracując z Timem Burtonem. Regularnie użyczała też głosu w filmach animowanych – od "Kurczaka Małego" i "Strasznego domu", przez "Frankenweenie", aż po nominowanego do Oscara "Dzikiego Robota" z 2024 roku.

Czytaj także: