
W ujawnionych dokumentach śledczych dotyczących Jeffreya Epsteina pojawiły się wielkie nazwiska, a wśród nich Bill Gates. Założyciel Microsoftu w nowym wywiadzie opowiedział o kontaktach z finansistą. O sprawę zapytano też jego byłą żonę, Melindę French Gates. Przerwała milczenie.
Od kilku dni, ściślej mówiąc od 30 stycznia, świat żyje doniesieniami dotyczącymi akt śledczych w sprawie Jeffreya Epsteina. To właśnie wtedy ujawniono ponad trzy miliony stron dokumentów, w tym około 180 tysięcy zdjęć i około 2 tysiące materiałów wideo. Odtajnione akta to m.in. notatki FBI, donosy oraz prywatna korespondencja (nie wszystkie dokumenty są zweryfikowane). Pojawiają się w nich wielkie nazwiska, a choć samo to nie oznacza, że ktoś uwikłany był w proceder, to pokazuje, z jaką skalą kontaktów mamy do czynienia. W dokumentach padają polskie nazwiska, ale także wzmianki o Donaldzie Trumpie czy Billu Gatesie.
Melinda Gates o dokumentach w sprawie Epsteina. Mówi o Billu Gatesie
Już sama wzmianka o kimś w aktach Epsteina może wiązać się z pewnymi problemami wizerunkowymi. Pojawia się w nich nazwisko Billa Gatesa, a finansista pisał między innymi, jakoby pomógł mu zdobyć leki na choroby, których miał nabawić się podczas kontaktów z "rosyjskimi dziewczynami" i jakoby miał aranżować dla założyciela Microsoftu randki z mężatkami. Dodatkowo słynny przestępca twierdził, że Gates chciał podać te leki swojej ówczesnej żonie Melindzie bez jej wiedzy. Nie wiadomo, czy Jeffrey Epstein wiadomości wysłał, bo odtajnione maile stworzono na jego koncie mailowym i przesłano na ten sam adres.
Z ciężarem pytań dotyczących pojawienia się nazwiska Billa Gatesa w aktach śledczych finansisty zmierzyła się jego była żona, Melinda French Gates. Para była małżeństwem przez 27 lat, a do rozwodu doszło w 2021 roku. Filantropka gościła w podcaście National Public Radio (NPR).
– Dla mnie osobiście jest to trudne za każdym razem, gdy te szczegóły wychodzą na jaw, bo przywołują wspomnienia bardzo bolesnych momentów w moim małżeństwie – wyznała Melinda Gates.
– Wszelkie pytania dotyczące tego, a nie jestem w stanie tego pojąć, są skierowane do tych osób, a nawet do mojego byłego męża – zaznaczyła French Gates i dodała: – To oni muszą na nie odpowiedzieć, a nie ja.
Była żona Billa Gatesa zadeklarowała również, że "jest bardzo szczęśliwa, że jest z dala od tego całego bagna". Zapytana o swoje emocje po ujawnieniu odtajnionych dokumentów, odparła:
– Czuję smutek, nieprawdopodobny sm utek. Patrzę na te młode dziewczyny i zastanawiam się, jak to mogło je spotkać? Czuję smutek, opuściłam mojego męża. Musiałam to zrobić, to jest prawda i jest przykra. Ten etap za mną, teraz uważam, ze czas na sprawiedliwość dla ofiar.
Dodajmy, że rzecznik Billa Gatesa skomentował kwestię zarzutów padających w mailach Epsteina w wypowiedzi dla NPR, mówiąc, że są one "całkowicie absurdalne i fałszywe".
– Jedynym, co te dokumenty pokazują, jest frustracja Epsteina, że nie miał stałego kontaktu z Gatesem i jak daleko posunąłby się, aby go wrobić i oczernić – komentował.
Dodajmy, że w 2021 roku media donosiły, jakoby relacja Gatesa i Epsteina miała przyczynić się do rozwodu współzałożyciela Microsoftu z Melindą French Gates.
Bill Gates wyjaśnił, co łączyło go z Jeffreyem Epsteinem
BBC podkreśla, że żadna z ofiar Jeffreya Epsteina nie oskarżyła Billa Gatesa o żadne przestępstwo. Sam fakt, że w dokumentach znajduje się jego nazwisko, nie jest żadnym dowodem i nie wskazuje na działalność przestępczą.
Niedawno Bill Gates odniósł się do oskarżeń dotyczących kontaktów z Epsteinem i potwierdził, że spotkał się z nim w 2011 roku w związku z działalnością filantropijną. Współzałożyciel Microsoftu chciał dzięki niemu dotrzeć do potencjalnych dobroczyńców. W cytowanym przez Interię wywiadzie dla australijskiej telewizji Gates stwierdził, że "był głupi, że spędzał z nim czas".
– Żałuję każdej minuty, którą z nim spędziłem i przepraszam za to – mówił.
Gates przekazał, że e-mail Epsteina "jest fałszywy" i "nigdy nie został wysłany", a on sam nie wie, co przestępca miał na celu, wysyłając go.
Zobacz także
