Zbigniew Ziobro poszukiwany listem gończym. Co zrobił?
List gończy za Zbigniewem Ziobrą. Co grozi byłemu ministrowi? Fot. Komenda Stołeczna Policji

Prokuratura Krajowa wydała list gończy za Zbigniewem Ziobrą. Wcześniej sąd zadecydował o tymczasowym aresztowaniu polityka PiS, który ukrywa się na Węgrzech. Ziobrze grozi aż 25 lat więzienia.

REKLAMA

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował wczoraj (5 lutego) o tymczasowym areszcie dla Zbigniewa Ziobry. Uznał, że były minister sprawiedliwości celowo unika kontaktu z prokuraturą, przebywając poza granicami kraju. Zarzuty dotyczą m.in. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz nieprawidłowości przy wydawaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości.

List gończy za Zbigniewem Ziobro. Co mu grozi?

W komunikacie prokuratury czytamy, że warszawski sąd nakazał aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Decyzja ta zapadła, ponieważ "zebrane w śledztwie dowody (wymienione w postanowieniu) wskazują na duże prawdopodobieństwo, iż podejrzany Zbigniew Z. popełnił 26 przestępstw".

"Jego dotychczasowa postawa w toku śledztwa, m.in. wyjazd z kraju na konkretnym etapie postępowania przygotowawczego, w trakcie gdy w Sejmie był rozpatrywany wniosek o uchylenie immunitetu, publiczne deklaracje w mediach społecznościowych, że nie zamierza stawić się przed polskimi organami ścigania, należy postrzegać jako intencjonalne zachowanie nakierowane na uniknięcie odpowiedzialności karnej i co najmniej utrudnianie postępowania karnego. Tym samym w sprawie nie tyle zachodzi uzasadniona obawa, co właściwie okoliczność faktyczna ukrycia się podejrzanego przed organami ścigania i wymiaru sprawiedliwości".

Uzasadnienie sądu

Sędziowie zauważają, że surowa kara sięgająca nawet 25 lat więzienia może sprawiać, że Ziobro będzie "podejmować próby kontaktu z innymi zaangażowanymi w przestępstwa osobami i wpływać na treść ich wyjaśnień bądź zeznań świadków" lub "niszczyć dowody".

Polityk uzyskał azyl na Węgrzech, ale polska policja rozpoczyna oficjalne poszukiwania. Prokuratora może wydać takie postanowienie, jeśli podejrzany celowo się ukrywa.

"Miejsce pobytu podejrzanego Zbigniewa Ziobry jest nieznane. Nie przebywa on pod żadnym znanym adresem w kraju. W mediach wprost wskazuje, że intencjonalnie unika uczestnictwa w czynnościach procesowych w charakterze podejrzanego" – twierdzi Prokuratura Krajowa.

logo
Fot. ksp.policja.gov.pl

W czasie konferencji prokuratura przyznała, że krajowy list gończy może okazać się "nieskuteczny" ze względu na to, że Ziobro jest za granicą. Kolejnym krokiem będzie uruchomienie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Prawdopodobnie tak się stanie w przyszłym tygodniu.

Azyl na Węgrzech. Tak Ziobro ukrywa się przed prokuraturą

Zbigniew Ziobro od grudnia 2025 roku korzysta z azylu. Jego obrońca Bartosz Lewandowski potwierdził, że polityk otrzymał status uchodźcy politycznego na Węgrzech. Budapeszt uznał, że w Polsce dochodzi do łamania praw obywatelskich, co uzasadniało udzielenie schronienia byłemu ministrowi oraz jego żonie.

Sytuacja ta wywołała natychmiastową i ostrą reakcję rządu. Premier Donald Tusk nazwał ten krok logicznym wyborem dla kogoś, kogo określił mianem "architekta systemu politycznej korupcji".

Jeszcze ostrzej wypowiedział się szef dyplomacji Radosław Sikorski. "Naturalnym jest więc, że udziela azylu nacjonalistom podejrzanym o złodziejstwo" – skwitował minister na platformie X, uderzając jednocześnie w Viktora Orbána.

Eksperci podkreślają, że Węgry stały się bezpieczną przystanią dla osób unikających polskiego wymiaru sprawiedliwości. Wcześniej podobną drogę wybrał Marcin Romanowski.

Za co ścigany jest Zbigniew Ziobro?

Zarzuty ciążące na byłym ministrze są naprawdę ciężkie i dotyczą podstawowych zadań resortu, którym kierował. Główna oś oskarżeń skupia się na defraudacji pieniędzy publicznych. Prokuratura przypisuje mu współudział w wyprowadzaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości, który w teorii miał wspierać ofiary przestępstw.

Zamiast do potrzebujących miliony miały trafiać do podmiotów powiązanych z politycznym zapleczem Ziobry. Lista oskarżeń obejmuje 26 punktów, w tym najpoważniejszy dowodzenie zorganizowaną grupą przestępczą. Razem z nim w tej sprawie figurują inni bliscy współpracownicy (Dariusz Matecki i wspomniany Marcin Romanowski) z czasów rządów PiS.