Kamil Stoch w Predazzo wprowadził Polskę na IO
Polska na ceremonii otwarcia IO we Włoszech Fot. X / Eurosport Polska

Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina oficjalnie wystartowały. W piątkowy wieczór mogliśmy oglądać ceremonię otwarcia. Polskimi chorążymi zostali Kamil Stoch oraz Natalia Czerwonka.

REKLAMA

Tegoroczne ZIO przejdą do historii m.in. ze względu na niespotykaną dotąd skalę. Rywalizacja sportowców będzie toczyć się w czterech strefach rozsianych we Włoszech, oddalonych od siebie nieraz o setki kilometrów. To wpłynęło nie tylko logistykę, ale i... tradycję.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026. Dlaczego są wyjątkowe?

Jedną z największych rewolucji jest jednoczesne zapłonięcie dwóch zniczy olimpijskich. Ogień rozświetli Mediolan przy Łuku Pokoju oraz Piazza Dibona w Cortinie d'Ampezzo. To pierwszy taki przypadek w dziejach nowożytnego ruchu olimpijskiego.

Sportowcy będą rywalizować w Mediolanie, Cortinie d'Ampezzo, naszych skoczków zobaczymy w Predazzo, biegi narciarskie zostaną rozegrane w Lago di Tesero, a pozostałe dyscypliny będą też w Anterselvie i Livigno.

We Włoszech rozdana zostanie również rekordowa liczba 116 kompletów medali. Sportowcy powalczą o podium w 16 dyscyplinach, a wszystko to odbywa się w przyjaznej dla nas strefie czasowej. Dzięki temu polscy fani mogą śledzić starty biało-czerwonych bez zarywania nocy lub brania urlopów.

Ceremonia otwarcia zimowych igrzysk we Włoszech

Ceremonia otwarcia miała miejsce w aż czterech lokacjach na raz. Zorganizowano ją na stadionie San Siro w Mediolanie, ale i w Cortinie d’Ampezzo, Livigno oraz Predazzo. Widzowie mogli podziwiać występy takich gwiazd jak m.in. Mariah Carey.

Ważnym punktem wieczoru była oczywiście defilada sportowców, podczas której polską flagę dumnie nieśli nasi weterani igrzysk: Natalia Czerwonka (piąty start) oraz Kamil Stoch (szósty). Panczenistka była chorążym w Mediolanie, a skoczek w Predazzo.

Kiedy startują Polacy? Szanse medalowe na ZIO 2026

Łącznie we Włoszech Polskę reprezentuje 59 sportowców. Nasi reprezentanci są faworytami w łyżwiarstwie szybkim po świetnych występach w mistrzostwach Europy. Warto obserwować starty, w których pojawią się Damian Żurek, Marek Kania oraz Andżelika Wójcik i Karolina Bosiek, bo to właśnie oni mogą zdobyć medale.

Mimo że skoczkowie nie są w najlepszej formie, to w sporcie nie ma nic pewnego i może czekać nas sporo zaskoczeń:

  • Konkurs mężczyzn na normalnej skoczni zaplanowano na 9 lutego o godzinie 19:00.
  • Rywalizacja drużyn mieszanych odbędzie się 10 lutego od 18:45.
  • Finał na dużej skoczni rozegrany zostanie 14 lutego o 18:45.
  • Pierwsze rywalizacje o medale zaczną się już jutro 7 lutego: w biegach narciarskich (o 13:00) i kobiecych skokach narciarskich. Wielki finał imprezy nastąpi 22 lutego podczas ceremonii zamknięcia w Weronie.