
Jeśli wydawało wam się, że wiosna jest tuż tuż, to najnowsze prognozy pogody szybko wyprowadzą każdego z błędu. Luty zdążył nas już nieco rozpieścić, ale druga połowa miesiąca znów pokaże lodowe pazurki. Przed nami dni z temperaturami, które spadną głęboko poniżej zera.
W lutym pogoda jest bardzo zmienna. Na początku była sroga zima, ale ostatnie dni przyniosły nam chwilowe wytchnienie. Dziś, 11 lutego, wciąż nie ma ekstremalnych chłodów, a termometry pokazują gdzieniegdzie nawet temperaturę na plusie. To jednak tylko cisza przed... zimą z prawdziwego zdarzenia, bo synoptycy już widzą w swoich modelach powrót mroźnej i niebezpiecznej zimy.
Alerty pogodowe IMGW dla Polski. Opady marznące 11 lutego
Mimo że termometry nie pokazują jeszcze rekordowych minusów, sytuacja na drogach i chodnikach nadal jest niebezpieczna. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia, które objęły niemal połowę kraju. Szczególnie trudne warunki panują w pasie od wybrzeża, przez Mazowsze, aż po Lubelszczyznę i Podkarpacie.
Dominują alerty pierwszego stopnia. Na mapach IMGW widać wyraźnie, że kierowcy i piesi muszą uważać na opady marznące oraz roztopy. Najgorzej sytuacja wygląda na południowo-wschodnich krańcach Polski, gdzie ogłoszono pomarańczowy, czyli drugi stopień zagrożenia. Gołoledź może sprawić, że wyjście z domu stanie się prawdziwym wyzwaniem.
5-dniowa prognoza pogody na luty. Jakie
Synoptycy z IMGW przygotowali szczegółową prognoże na najbliższe 5 dni. z którego wynika, że aura będzie zmieniać się jak w kalejdoskopie.
A początek przyszłego tygodnia przywita nas marznącymi opadami i silnym wiatrem, który w porywach osiągnie nawet 60 km/h. Wtedy też powrócą siarczyste mrozy.
Zobacz także
Kiedy uderzy największy mróz? Już w przyszłym tygodniu
Najgorsze przyjdzie jednak w połowie lutego. Z map modelu ECMWF wynika, że mroźne powietrze zacznie zalewać całą Polskę, a wartości na termometrach będą zniechęcać przed wyjściem z domu. Kumulacja chłodu nastąpi w okolicach 17 i 18 lutego.
Najniższe wartości mają być odnotowane w północno-wschodniej części kraju. Wtorek, 17 lutego, może przynieść w rejonie Suwalszczyzny nawet -20 stopni Celsjusza. Dzień później mróz nie odpuści, a termometry mogą wskazać ekstremalne -24 stopnie Celsjusza. Nasz kraj jest pod wpływem układu wysokiego ciśnienia, który nadciągnął prosto z mroźnej Północy.
