Ogromne utrudnienia na drogach i chodnikach we Wrocławiu.
Ogromne utrudnienia na drogach i chodnikach we Wrocławiu. Facebook.com/Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia

Pogoda we Wrocławiu daje się we znaki. Na drogach i chodnikach panują trudne warunki. Wprowadzono zmiany w komunikacji miejskiej i wstrzymano część kursów podmiejskich. Mieszkańcy Wrocławia i okolic mogą spodziewać się dużych opóźnień. Nawet taksówka do pracy może nie rozwiązać problemu.

REKLAMA

W czwartek, 5 lutego, na drogach i chodnikach w Polsce panują trudne warunki. IMGW wydał ostrzeżenia przed marznącymi opadami, które mogą powodować gołoledź. Pogoda daje się we znaki drogowcom, ale i mieszkańcom, dla których oznacza to utrudnienia na drogach. We Wrocławiu może dochodzić do część opóźnień, a osoby mieszkające pod miastem mogą nie dojechać do pracy autobusem.

Utrudnienia komunikacyjne we Wrocławiu i okolicach. Urząd Miejski ostrzega

O sporych problemach poinformowało Biuro Komunikacji Internetowej Urzędu Miejskiego Wrocławia.

"Uwaga, trudne warunki na drogach. Utrudnienia dla pasażerów komunikacji zbiorowej! Z uwagi na marznące opady powodujące gołoledź na drogach i chodnikach panują trudne warunki" – ostrzeżono mieszkańców.

Jak czytamy na oficjalnym profilu miasta na Facebooku, drogowcy nie próżnowali, a w nocy na ulice wyjechało 91 pługosyparek, które pracują również w godzinach porannych. Zabezpieczane są jezdnie, chodniki, przystanki i ścieżki rowerowe, a pracownicy korzystają z dużych ilości soli z zapasu wynoszącego ponad 4200 ton. Mimo zaangażowania służb drogowych "warunki pozostają trudne".

Problemy mogą dać się we znaki mieszkańcom miasta. UMW informuje, że na terenie dawnego Volvo przy ul. Mydlanej przez oblodzony parking nie ma przejazdu, a autobusy wariantowe omijają przystanki na terenie zakładu. Kolejnym problematycznym miejscem jest ul. Górnicza. Jest ona nieprzejezdna ze względu na oblodzoną jezdnię i kolizję autobusu.

"Autobusy linii 136 - Kozanów zostały skierowane objazdem od ul. Lotniczej prosto do al. Śląskiej, ul. Pilczycką" – dowiadują się Wrocławianie z komunikatu.

Jeszcze dotkliwsze utrudnienia odczują ci, którzy mieszkają pod miastem. Z powodu trudnych warunków na drogach zdecydowano bowiem o zawieszeniu części kursów. Lokalne władze informują:

"W związku z bardzo silnym oblodzeniem dróg podmiejskich wstrzymano realizację kursów na niektórych liniach (między innymi Miękinia, Kąty Wrocławskie, Czernica). Kursy zostaną wznowione jak tylko poprawią się warunki atmosferyczne. Prosimy o szczególną ostrożność!".

Biuro Prasowe UMW opublikowało także osobny wpis, w którym przypomniano, że we Wrocławiu jest ok. 1200 km dróg, 2 miliony metrów kwadratowych chodników i ścieżek rowerowych oraz około 2 tysięcy przystanków. "Mimo, że zgodnie z prognozami – zastosowaliśmy wszystkie nasze siły i środki by zabezpieczyć jak największą część miasta – to w takich warunkach, kiedy opady błyskawicznie zamarzają, efekty naszej pracy bywają szybko zniszczone przez żywioł" – wyjaśniano.

Prezydent Wrocławia apeluje do mieszkańców. Pisze o trudnych warunkach

Ostrzeżenie przed śliskimi drogami i chodnikami wystosował na Facebooku także Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia. Włodarz miasta nadmienił, że jego mieszkańcy powinni spodziewać się dużych utrudnień spowodowanych marznącymi opadami, ale podobna sytuacja dotyczy całego kraju.

"Utrudnienia w kursowaniu komunikacji miejskiej, na drogach i chodnikach. Ciężki i lekki sprzęt serwisowy pracował całą noc, ale przy tych warunkach jest to niewystarczające, dlatego bardzo proszę uważajmy dzisiaj szczególnie na siebie na drogach i chodnikach. Jeżeli nie musimy, to nie wychodźmy, a poruszając się po mieście załóżmy więcej czasu na dotarcie do wybranej lokalizacji" – zaapelował do Wrocławian Sutryk.

Prezydent miasta przypomniał, że w nocy pracowało (i pracuje "non stop") 91 pługosyparek, a służby drogowe zabezpieczały jezdnie, chodniki, przystanki i ścieżki rowerowe. "Ale wiele nadal pozostaje śliskich, dlatego proszę uważajmy!" – zakończył swój wpis.

Nie tylko komunikacja miejska. Utrudnienia na drogach i opóźnione pociągi

Sytuację dotyczącą trudnych warunków we Wrocławiu monitoruje na bieżąco serwis Gazeta Wrocławska. Dziennikarze informują, że opóźnienia dotyczą również pociągów, które dla części mieszkańców okolicznych gmin są alternatywą dla autobusów. Niektóre opóźnienia sięgają nawet dwóch godzin, a PKP informuje o przyczynach w następujący sposób: "Warunki atmosferyczne powodujące oblodzenia" i "Wstrzymany ruch pociągów trakcją elektryczną".

Po godz. 7:00 Gazeta Wrocławska przekazała, powołując się na informację od czytelniczki, że "aktualny czas oczekiwania na taksówkę to 50 minut". O 8:15 podano, że na całej sieci Kolei Dolnośląskich możliwe są opóźnienia lub odwoływanie pociągów z powodu oblodzenia sieci trakcyjnej w obszarach stacji: Głogów, Rawicz i Węgliniec. O 8:35 GW donosiła, że na terenie powiatu doszło już do ponad 40 interwencji policji w związku ze zdarzeniami na drogach.

"Kto nie musi, niech nie wyjeżdża z domu" – apelują funkcjonariusze.

Według najnowszej aktualizacji pociągi na odcinku Rudna Gwizdanów – Grębocice zostały wstrzymane.

Aktualizacja: Biuro Prasowe UMW poinformowało, że wraca standardowy ruch.

"Na ten moment autobusy i tramwaje notują jeszcze pojedyncze znaczne opóźnienia tramwajów, generalnie jednak ruch wraca do trybu rozkładowego" – czytamy w komunikacie.