
Nowe dokumenty z amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości rzucają zupełnie inne światło na sprawę Jeffreya Epsteina. Zamiast wyłącznie skandalu obyczajowego wyłania się obraz rozbudowanej sieci kontaktów sięgających rosyjskich służb, światowej polityki i biznesu. W centrum tych ustaleń znalazła się dziennikarka śledcza Klementyna Suchanow.
Przez lata sprawa Jeffreya Epsteina była opisywana głównie jako jedna z największych afer obyczajowych współczesnego świata. Nowe ustalenia pokazują jednak, że to tylko fragment znacznie większej układanki. O tym w najnowszym odcinku "Allegro ma non troppo" Jacka Pałasińskiego mówi Klementyna Suchanow, polska pisarka, redaktorka, tłumaczka, aktywistka polityczna działająca w Ogólnopolskim Strajku Kobiet.
Jak wynika z analizy milionów dokumentów udostępnionych przez amerykański wymiar sprawiedliwości, działalność Epsteina mogła mieć także wymiar wywiadowczy. Kluczowe znaczenie mają tu jego relacje z Rosją oraz sposób, w jaki budował sieć kontaktów obejmującą polityków, biznesmenów i celebrytów.
Według Klementyny Suchanow, mechanizm działania Epsteina mógł przypominać klasyczną operację zbierania kompromitujących materiałów. Tego typu informacje od dekad są wykorzystywane przez służby specjalne do wywierania wpływu.
Rosyjski trop w sprawie Epsteina
Jednym z najważniejszych wątków jest skala kontaktów Epsteina z Rosją. Z dokumentów wynika, że nie były to incydentalne relacje, lecz długotrwały i wielopoziomowy system powiązań.
Zobacz także
Epstein miał wielokrotnie podróżować do Rosji, korzystając z wiz wystawianych przy wsparciu osób powiązanych z tamtejszym establishmentem. W jednym z przypadków jako cel wizyty wskazano organizację związaną z rosyjskimi służbami specjalnymi.
W jego otoczeniu pojawiają się również nazwiska rosyjskich oligarchów oraz osób związanych z FSB. Kontakty obejmowały zarówno biznes, jak i technologie oraz potencjalne projekty finansowe.
Sieć wpływów: politycy i pośrednicy
Istotnym elementem tej układanki są pośrednicy, którzy mieli umożliwiać Epsteinowi dostęp do wpływowych środowisk.
Wśród nich pojawiają się m.in. byli politycy europejscy oraz osoby pełniące wysokie funkcje w instytucjach międzynarodowych. To właśnie dzięki nim Epstein miał stopniowo budować swoją pozycję na styku polityki i biznesu.
Według ustaleń, niektóre z tych postaci mogły mieć wcześniejsze związki z rosyjskimi służbami lub znajdować się w ich orbicie wpływów.
Wątek amerykański i Donald Trump
Szczególne emocje budzą relacje Epsteina z Donaldem Trumpem. Obaj znali się przez lata, a ich kontakty były dobrze udokumentowane.
Z materiałów wynika, że w pewnym momencie Epstein miał odgrywać rolę pośrednika lub uczestnika rozmów dotyczących amerykańskiej sceny politycznej. W tle pojawiają się także rosyjscy dyplomaci, w tym przedstawiciele przy ONZ.
Jedna z notatek wskazuje, że Epstein miał wiedzę o możliwych działaniach Rosji wpływających na kampanię wyborczą w USA w 2016 roku.
Technologie, pieniądze i wpływy
Ważnym elementem całej historii są również powiązania Epsteina z sektorem nowych technologii. W dokumentach pojawiają się nazwiska inwestorów i przedsiębiorców z Doliny Krzemowej.
Chodzi m.in. o projekty związane z analizą danych i systemami nadzoru. Tego typu technologie od lat budzą zainteresowanie zarówno państw, jak i służb specjalnych.
Według ustaleń, Rosja mogła być zainteresowana dostępem do takich narzędzi, a Epstein mógł pełnić rolę łącznika między światem technologii a polityką.
Afera, która może mieć drugie dno
Sprawa Epsteina może być znacznie bardziej złożona, niż dotąd sądzono. To już nie tylko historia przestępstw seksualnych i nadużyć wobec nieletnich. Coraz więcej wskazuje na to, że mamy do czynienia z operacją o charakterze międzynarodowym, w której kluczową rolę mogły odgrywać służby specjalne i globalne sieci wpływów.
Jeśli te ustalenia się potwierdzą, konsekwencje mogą wykraczać daleko poza samą aferę Epsteina – dotykając fundamentów współczesnej polityki i bezpieczeństwa międzynarodowego.
