Śmigłowiec TOPR w Tatrach
Trwają poszukiwania młodego turysty, który zaginął w Tatrach Fot. Shutterstock

Niepokojące doniesienia z polskich Tatr. Jak przekazał profil Tatromaniak na Facebooku, zaginął młody turysta, który w sobotę 14 lutego wybrał się na Orlą Perć od strony Zawratu. "Pomóżcie jak najbardziej rozprzestrzenić tego posta" – czytamy.

REKLAMA

Post pojawił się w niedzielę rano (15 lutego). Z przekazanych informacji wynika, że bliscy po raz ostatni mieli kontakt z młodym mężczyzną około godz. 14:00 dzień wcześniej. Fanpage Tatromianak udostępnił apel bliskich turysty.

Młody turysta zaginął w drodze na Orlą Perć

"Czy mijał się ktoś 14.02 z chłopakiem z czerwonym kaskiem i niebieskim plecakiem jak na załączonym zdjęciu?" – czytamy. Jak przekazano, mężczyzna szedł na Orlą Perć od strony Zawratu.

"Ostatnio kontaktował się o godzinie 14:00. Będę wdzięczna za każdą informację. Mógł zmienić kurtkę na białą puchową. Policja i TOPR zostali poinformowani, ale na razie brak informacji" – dodano.

Z mężczyzną nie ma kontaktu od kilkunastu godzin, dlatego każda informacja i każda wskazówka mogą okazać się kluczowe. Jeśli ktoś widział turystę w sobotę 14 lutego w rejonie Orlej Perci, powinien skontaktować się z TOPR lub policją.

Orla Perć – najtrudniejszy szlak w Tatrach

Orla Perć jest uważana za najtrudniejszy, najbardziej niebezpieczny i wymagający znakowany szlak w Tatrach Wysokich. Trasa prowadzi granią na wysokości ponad 2000 m n.p.m. i wymaga dużej odporności na ekspozycję, obycia z łańcuchami, klamrami oraz drabinkami, a także bardzo dobrej kondycji fizycznej.

Na szlaku występują liczne przepaście, strome kominki, żleby oraz pionowe podejścia, co sprawia, że ta trasa jest odradzana osobom z lękiem wysokości. Trzeba pamiętać, że nie tylko zimą, ale nawet latem w żlebach może zalegać śnieg lub lód, a pogoda w wysokich partiach Tatr zmienia się bardzo szybko.

Trasa jest wyposażona w liczne sztuczne ułatwienia, takie jak łańcuchy, drabinki czy klamry, ale mimo to zbiera śmiertelne żniwo niestety dość często. Od otwarcia Orlej Perci w 1906 roku na tej trasie zginęło już ponad 140 osób. We wrześniu 2025 w rejonie Koziej Przełęczy zginął turysta, który spadł z dużej wysokości.