
Turyści w górach potrafią zachowywać się skandalicznie, a najlepszym tego dowodem jest ostatnia noc sylwestrowa. Hałasy, race i fajerwerki w strefie ochrony przyrody są niedopuszczalne. A skoro podróżni nie potrafią uszanować tego obszaru, to dostaną do niego zakaz wejścia. W Tatrach są tego bardzo blisko.
Nocne wędrówki po Tatrach są coraz popularniejsze. W tym roku szukający wrażeń turyści mieli w głębokim poważaniu ostrzeżenia TOPR i TPN. Warunki na szlakach w sylwestra były bowiem fatalne. Świeże opady śniegu i temperatura odczuwalna w okolicy -30 st. C sprawiły tylko, że race zapłonęły nie na Rysach, a na Sarniej Skale. W związku z ignorancją podróżnych park rozważa ostateczne zamknięcie szlaków nocą dla turystów.
Turyści w Tatrach to nie raz dzicz, a nie wędrowcy. W sylwestra są najgorsi
Zgodnie z regulaminem Tatrzańskiego Parku Narodowego wędrówki po zmroku po tatrzańskich szlakach są zabronione od marca do końca listopada. Dzięki temu zwierzęta mogą odpocząć od ludzkiej obecności, a przy okazji spokojnie przemieszczać się z miejsc żerowania czy spoczynku albo zajmować okresem godowym.
W pozostałych miesiącach po szlakach można przemieszczać się nie tylko od świtu do zmierzchu, a przez całą dobę. Problem jednak w tym, że turyści zapominają, że góry są objęte ochroną i nie można tam hałasować czy odpalać rac i fajerwerków. Jednak zakaz ten jest regularnie łamany.
Nocą po Tatrach chodzi coraz więcej osób. Podczas sylwestra race odpalono na Sarniej Skale, a fajerwerki miały pójść w ruch nad Morskim Okiem. W minionych latach turyści urządzili "pokaz" sztucznych ogni m.in. w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Jednak może się okazać, że miarka się przebrała.
Nocne wędrówki po Tatrach zakazane. Całoroczne przepisy coraz bliżej
W rozmowie z PAP o wprowadzeniu całorocznego zakazu nocnych wędrówek po Tatrach mówił dyrektor TPN Szymon Ziobrowski. Podkreślił on, że coraz większa liczba turystów na szlakach w godzinach nocnych sprawia, że zakłócana jest nocna aktywność wielu gatunków zwierząt.
Dodatkowo chodzenie po górach po zmroku wiąże się z większym ryzykiem. TOPR podczas sezonu zimowego nie raz informuje o nocnych akcjach ratunkowych. Te są zawsze trudne, bo niskie temperatury sprawiają, że potrzebujący pomocy podróżni szybko się wychładzają.
Jeżeli dojdzie do zmiany przepisów, na pewno skorzystają na tym zwierzęta. Trasy będą bezpieczniejsze. Równocześnie jednak na straconej pozycji będą fotografowie, którzy właśnie nocą potrafią robić na szlakach niesamowite zdjęcia, którymi zachwyca się później cały świat.
Zobacz także
