
We wtorek 17 lutego na Słowacji doszło do wypadku z udziałem autokaru z Polski. Pojazd wiózł około 30 pasażerów z Krakowa do Budapesztu. Lokalne media informują, że nie żyje kierowca autokaru, są też ranni.
We wtorek 17 lutego służby poinformowały o wypadku z udziałem autokaru z Polski. Zdarzenie miało miejsce około godziny 3:30 w słowackiej miejscowości Liptovska Osada. W autobusie znajdowało się około 30 pasażerów.
Wypadek polskiego autokaru na Słowacji. Kierowca nie przeżył
Jak informuje słowacka policja, kierowca autobusu miał "z nieznanych przyczyn zjechać na przeciwległy pas jezdni". Doszło do zderzenia pojazdu z jadącą z naprzeciwka ciężarówką przewożącą drewno. Kierujący pojazdem zginął na miejscu w wyniku poniesionych obrażeń.
– Wczesnym rankiem wysłaliśmy cztery karetki pogotowia do wypadku autobusu i ciężarówki. Niestety jedna osoba odniosła śmiertelne obrażenia – poinformowała rzeczniczka Centrum Operacyjnego Słowackiej Służby Ratownictwa, cytawana przez Interię.
Zobacz także
Po zderzeniu autokar zapalił się. Lokalne służby przekazały, że 26 pasażerów różnych narodowości, którzy podróżowali pojazdem, opuścili go przed wybuchem pożaru. Według medialnych przekazów część z nich odniosła niewielkie obrażenia i udzielono im pomocy na miejscu. Dwaj pasażerowie trafili do szpitali.
Petra Klimešová, rzeczniczka ratowników ze Słowacji, w wypowiedzi dla portalu tvnoviny.sk przekazała, że większość podróżnych to Polacy. Do szpitala w Rużomberku trafił mężczyzna z urazem wielonarządowym, a do placówki w Bańskiej Bystrzycy kobieta z urazem głowy i uda.
Kierowca był trzeźwy. Na miejsce udał się biegły z wydziału transportu drogowego, służby zapowiadają też sekcję zwłok zmarłego. Media informują, że droga, na której doszło do tragedii, jest wciąż nieprzejezdna.
