"1883" i prequele "Yellowstone"
W jakiej kolejności oglądać prequele "Yellowstone"? Tłumaczymy Fot. Kadr z "1883"

"1883" trafiło na Netfliksa i niemal od razu stało się jednym z najchętniej oglądanych seriali w Polsce. Prequel "Yellowstone" sprawdza się też jako samodzielna, zamknięta historia, ale po jego seansie wielu widzów zastanawia się, co dalej i w jakiej kolejności oglądać kolejne tytuły z tego uniwersum. Świat stworzony przez Taylora Sheridana jest rozbudowany, a jego elementy powstawały poza porządkiem chronologicznym. Wyjaśniamy, jak się w nim odnaleźć. Są dwie drogi.

REKLAMA

Stworzony przez Taylora Sheridana serial "Yellowstone" z Kevinem Costnerem stał się jednym z największych telewizyjnych hitów ostatnich lat – nie tylko w USA, ale i na świecie. To współczesny western, który łączy rodzinny dramat, polityczne intrygi i brutalną walkę o ziemię. Akcja skupia się na rodzinie Duttonów – właścicielach największego rancza w Montanie – i ich nieustannej wojnie z deweloperami, politykami oraz wszystkimi, którzy chcą uszczknąć choć kawałek ich terytorium.

To właśnie sukces zakończonego już "Yellowstone", który doczekał się pięciu sezonów, otworzył drzwi do rozbudowy tej historii wstecz – ku początkom rodu Duttonów. Dotychczas powstały już dwa prequele, a na swoją premierę czekają dwa spin-offy.

Warto zaznaczyć, że wszystkie seriale z uniwersum stworzonego przez Sheridana powstają pod marką Paramount, a w Polsce można je oglądać na SkyShowtime. Netflix wypożyczył na razie prawa do czterech sezonów serialu-matki oraz prequela "1883", który już stał się hitem w polskiej wersji platformy – ustępuje pod względem popularności jedynie opartemu na prawdziwej historii dramatowi "Ołowiane dzieci".

W jakiej kolejności oglądać prequele "Yellowstone" i o czym opowiadają? Tłumaczymy krok po kroku.

Na razie powstały dwa prequele "Yellowstone". O czym opowiadają?

Serial "1883" to prequel, który przenosi widzów do końca XIX wieku i pokazuje pierwsze pokolenie Duttonów w drodze na Zachód. Głównymi bohaterami są James i Margaret Duttonowie, w których wcielają się Tim McGraw oraz Faith Hill. To opowieść o podróży, która miała być romantyczną wizją wolności, ale szybko zamienia się w walkę o przetrwanie.

10-odcinkowy miniserial "1883" jest serialem znacznie surowszy niż "Yellowstone". Nie ma tu luksusu, politycznych gierek ani komfortu władzy. Są za to brud, choroby, śmierć i nieustanne poczucie zagrożenia, które towarzyszyło amerykańskim pionierom. Ogromną rolę odgrywa też narracja córki Duttonów, granej przez Isabel May, która nadaje historii melancholijny ton.

Kolejnym etapem sagi jest "1923", opowiadający o drugim i trzecim pokoleniu Duttonów na początku XX wieku. Rodzina jest już zakorzeniona w Montanie, ale zamiast spokoju czekają ją nowe zagrożenia: kryzysy gospodarcze, zmiany społeczne i coraz agresywniejsi przeciwnicy.

Serial, który liczy dwa sezony, napędzają dwie ikony kina: Harrison Ford jako Jacob Dutton oraz Helen Mirren w roli Cary Dutton, a May powraca jako narratorka Elsa Dutton. "1923" jest bardziej epicki niż "1883" i bardziej rozgałęziony fabularnie. Równolegle śledzimy walkę o ranczo, dramatyczną podróż Spencera Duttona przez pół świata oraz wątek rdzennych Amerykanów, który mocno poszerza perspektywę całego uniwersum.

W jakiej kolejności oglądać prequele "Yellowstone"?

Jesteście nowi w świecie "Yellowstone" i zastanawiacie się nad kolejnością oglądania? Są dwie drogi.

Dla widzów, którzy trafili do tego świata dzięki "1883", najbardziej intuicyjna będzie droga chronologiczna: najpierw "1883" jako opowieść o początkach, potem "1923", a na końcu "Yellowstone" pokazujące współczesne losy rodu. Taki porządek pozwala obserwować, jak kolejne pokolenia płacą cenę za ziemię, którą odziedziczyły.

Z kolei widzowie, którzy wolą zacząć od najbardziej emocjonalnego punktu wejścia, mogą wybrać kolejność według dat premier i najpierw obejrzeć "Yellowstone". Cofnięcie się później do "1883" i "1923" działa wtedy jak odkrywanie mitu od podszewki – z pełną świadomością tego, do czego ta historia ostatecznie prowadzi. Taki porządek pozwala też fanom "Yellowstone" dostrzegać smaczki i ukryte easter eggs w całym uniwersum.

Spin-offy "Yellowstone" już powstają. Historia rodziny Duttonów jest coraz większa

Choć główny serial oraz dwa prequele dobiegły już końca, uniwersum stworzone przez Taylora Sheridana wciąż się rozrasta. Nadchodzi aż kilka spin-offów "Yellowstone".

Najbliżej premiery jest "Marshals: historia z Yellowstone", który skupia się na Kayce'em Duttonie (Luke Grimes). Serial pokaże, co dzieje się z najmłodszym synem Johna Duttona po wydarzeniach z finału "Yellowstone", gdy opuszcza ranczo i rozpoczyna nowy rozdział jako szeryf federalny.

To produkcja, która ma połączyć klimat współczesnego westernu z proceduralnym dramatem, jednocześnie nie zrywając więzi z rodziną i przeszłością bohatera. Pierwszy odcinek zadebiutuje w Polsce 2 marca na SkyShowtime.

Równolegle rozwijany jest "The Madison", który przenosi ciężar opowieści na zupełnie nowych bohaterów. Akcja rozgrywa się po zakończeniu "Yellowstone", a serial opowie o rodzinie z Nowego Jorku, próbującej rozpocząć nowe życie na prowincji. Główne role grają gwiazdy kina: Michelle Pfeiffer i Kurt Russell.

Nie będzie to bezpośrednia kontynuacja losów Duttonów – na razie nie wiadomo, czy i jak postacie będą z nimi powiązani. Sam serial opisywany jest jako "pełne emocji studium żałoby i ludzkiej więzi", a jednocześnie "głęboka historia miłosna opowiedziana poprzez bardzo osobisty dramat rodzinny o odporności psychicznej i przemianie". Ma to być również "najbardziej intymne dzieło Taylora Sheridana do tej pory".

Amerykańska premiera zaplanowana jest na 14 marca, polska data na SkyShowtime nie została jeszcze ogłoszona.

Jednym z najbardziej wyczekiwanych spin-offów jest "Dutton Ranch", który będzie bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z "Yellowstone" i przeniesie widzów wprost do życia Beth Dutton i Ripa Wheelera. Serial pokaże, jak para rozwija swoje dziedzictwo w świecie ranczarskim, jednocześnie odsłaniając zupełnie nową dynamikę życia Duttonów w Montanie po wydarzeniach znanych z oryginalnej serii.

W rolach głównych powracają Kelly Reilly jako Beth i Cole Hauser jako Rip, a obok nich pojawią się m.in. Annette Bening, Ed Harris i Jai Courtney. Finn Little powraca jako Carter. Data premiery nie jest jeszcze znana, ale mówi się o 2026 roku.

W planach znajduje się także "1944", czyli kolejny prequel "Yellowstone" cofający widzów w czasie. Tym razem historia ma zostać osadzona w realiach II wojny światowej i pokazać rodzinę Duttonów w okresie, który dotąd pozostawał białą plamą w serialowej mitologii. To właśnie "1944" ma połączyć epokę znaną z "1923" z wydarzeniami prowadzącymi bezpośrednio do współczesnego "Yellowstone".

Osobnym projektem jest "6666", spin-off rozgrywający się na legendarnym ranczu Four Sixes w Teksasie. Serial skupi się na losach Jimmy'ego Hurdstroma (Jefferson White), byłego parobka z "Yellowstone", który trafił tam, by nauczyć się prawdziwego kowbojskiego rzemiosła. To produkcja zapowiadana jako bardziej surowa, realistyczna i skupiona na codziennej pracy, a nie na wielkich rodzinnych wojnach.

Choć oba te projekty zostały oficjalnie zapowiedziane, wciąż nie mają potwierdzonej daty premiery.