Szymon Hołownia
Szymon Hołownia o rozłamie w Polsce 2050. Shutterstock.com/paparazzza

Polska 2050 zatrzęsła się w posadach. Posypały się rezygnacje, a byli już członkowie partii ogłosili, że utworzą nowy klub parlamentarny. Głos w tej sprawie zabrał były szef ugrupowania, Szymon Hołownia. Padło wiele gorzkich słów.

REKLAMA

Niemal połowa polityków z Polski 2050 zdecydowała się na odejście z partii i utworzenie nowego klubu. Swoją decyzję ogłosili w Sejmie w środowy poranek. Teraz temat skomentował Szymon Hołownia, były lider ugrupowania. Nie ostudził emocji.

Szymon Hołownia o odejściach z Polski 2050

W środę krajowe media żyją tematem Polski 2050, czemu trudno się dziwić. W partii trwa prawdziwe trzęsienie ziemi, a grupa posłów i senatorów dotychczas z nią związanych ogłosiła, że utworzy klub Centrum. Szymon Hołownia odniósł się do sytuacji w rozmowie w Sejmie z dziennikarzami.

Stała się dzisiaj rzecz bardzo smutna i zła – zaczął Hołownia.

Założyciel Polski 2050 przypominał, że to on osobiście akceptował wszystkie nazwiska na listach wyborczych, również tych, którzy z partii odchodzą. Jednocześnie Hołownia wyznał, że żaden z polityków, którzy złożyli rezygnacje, nie rozmawiał z nim na ten temat. Jak przekazał, w pierwszej turze wyborów na szefową partii głosował na Paulinę Hennig-Kloskę, zaś w drugiej na Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.

– Wierzyłem ich słowom, że chcą zmiany przywództwa, że teraz czas, żeby przemówiła demokracja. (...) To, co się dzisiaj stało, drodzy państwo, trzeba powiedzieć jasno: ta grupa rozłamowców, która opuściła dziś Polskę 2050 pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski, nie odchodzi z tego powodu, że ma inne pomysły na politykę, że ma inny program, inną wizję "dowożenia" rzeczy wyborcom. Powód jest jeden: nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

Szymon Hołownia nie szczędził gorzkich słów pod adresem dotychczasowych popleczników. Szczególnie oberwało się Paulinie Hennig-Klosce, której, jak mówił, "wielokrotnie bronił" przy koalicjantach.

Czuję się oszukany przez Paulinę Hennig-Kloskę. Uważam, że na oszustwie i na tego rodzaju zachowaniach, na zdradach nie buduje się obecności politycznej – przekazał.

Jednocześnie Hołownia zadeklarował, że pozostanie w Polsce 2050.