Widmo wojny w Iranie wpływa na ceny ropy
Widmo wojny w Iranie wpływa na ceny ropy Fot. Shutterstock / Getty Images / montaż: naTemat

Narastające napięcie wokół Iranu i realnie rozważany przez Waszyngton scenariusz ataku militarnego coraz mocniej wpływają na globalne rynki. Inwestorzy wyceniają ryzyko eskalacji na Bliskim Wschodzie, co znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w rosnących notowaniach ropy i umacniającym się dolarze.

REKLAMA

Od kilku tygodni światowe rynki przyglądają się wydarzeniom wokół Iranu. W regionie nagromadziły się siły amerykańskie – kolejne okręty, w tym lotniskowiec USS Abraham Lincoln, kierują się ku Zatoce Perskiej, a Pentagon tymczasowo relokuje część personelu wojskowego z Bliskiego Wschodu do Europy i Stanów Zjednoczonych.

Tego typu ruchy, choć oficjalnie opisywane przez administrację Donalda Trumpa jako środki ostrożnościowe, przywołują widmo możliwego konfliktu, który mógłby obrócić się w szeroko zakrojoną operację militarną. Ryzyko jest tak duże, że premier Donald Tusk zaapelował już do Polaków w Iranie, aby "natychmiast" go opuścili. – Proszę (...) żadnym wypadku nie wybierać się do tego kraju – dodał.

Trump zapowiedział w czwartek, że "świat dowie się w ciągu najbliższych 10 dni", czy USA osiągną porozumienie z Iranem, czy podejmą działania siłowe przeciwko reżimowi w Teheranie. Równolegle irańskie władze wzmacniają swoją obronę, a najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei apeluje o gotowość do odwetu.

Ryzyko wojny w Iranie wisi nad giełdami. Ropa drożeje

Takie geopolityczne tło znajduje natychmiastowy odzwierciedlenie w nastrojach inwestorów i wycenach kluczowych aktywów. Coraz większy dystans do ryzykownych klas aktywów i umacnianie się dolara, który pozostaje bezpiecznym przystanią w czasach niepewności, to tylko część reakcji rynkowej.

Jak zauważa Eryk Szmyd, analityk rynków finansowych XTB, "drożejący dolar i ropa – dwa wyprzedane aktywa wyraźnie wróciły do łask byków (inwestorów nastawionych na wzrosty cen danego aktywa – red.)i psują sentymenty na globalnych rynkach". Choć spadki głównych indeksów są obecnie niewielkie, to obserwowany trend podkreśla niepokój uczestników rynku.

W kontekście możliwego konfliktu wokół Iranu najwięcej uwagi przyciąga ropa. Region Zatoki Perskiej odpowiada za znaczną część światowej produkcji surowca, a kluczowy dla handlu naftą szlak morskiego transportu – Cieśnina Ormuz – mógłby zostać skutecznie zablokowany w razie eskalacji konfliktu zbrojnego. Takie ryzyko błyskawicznie dyskontowane jest w cenach surowca.

Wydaje się, że im mocniej z obecnych poziomów w pobliżu 71 USD za baryłkę wzrośnie ropa, tym mocniej rynek będzie dyskontował ryzyko właśnie takiego scenariusza... Nawet jeśli ten miałby się nigdy nie ziścić.

Eryk Szmyd

Analityk rynków finansowych XTB

To wskazuje, że prawdopodobieństwo konfliktu samo w sobie już napędza wycenę surowca. "Jeśli jednak operacja miałaby zakończyć się po kilku dniach lub tygodniach, ceny ropy mogłyby równie szybko spaść, jak wzrosły – dając rynkom paliwo do mocnego odbicia" – czytamy w analizie XTB.

Strategiczne rozważania amerykańskiej administracji splatają się jednak z obawami o walki i potencjalne odwety. Iran, posiadający jedną z największych armii na Bliskim Wschodzie oraz rozbudowane systemy obronne, nie jest przeciwnikiem łatwym do pokonania. Pełnoskalowy konflikt groziłby destabilizacją regionu i gwałtownym wzrostem cen surowców energetycznych.