
Program SAFE stał się przedmiotem głośnych debat na polskiej scenie politycznej. Rząd stoi murem za jego przyjęciem, a opozycja już niekoniecznie. Niebawem decyzję w tej sprawie ma podjąć prezydent. Tymczasem pojawiły się wyniki sondażu, które pokazują, co myślą o tym Polacy. Wyniki powinny dać do myślenia Karolowi Nawrockiemu.
Sondaż przeprowadził IBRiS na zlecenie "Rzeczpospolitej". Ankietowani pytani byli o to, czy prezydent powinien podpisać ustawę o SAFE. 58,4 proc. respondentów odpowiedziało, że "tak". Natomiast przeciwko podpisaniu ustawy było 29,8 proc. Pozostałe 11,8 proc. nie miało zdania na ten temat. Badanie zostało zrealizowane 13 i 14 lutego.
SAFE nadal dzieli. Nawrocki stoi przed decyzją
Przypomnijmy, że SAFE to unijny instrument mający wzmocnić obronność państw UE. Program zakłada łącznie 150 mld euro wsparcia, w tym w formie pożyczek z niskim oprocentowaniem, głównie na zakupy sprzętu wojskowego. Zwłaszcza tego produkowanego w Europie. Polska ma być największym beneficjentem programu pożyczkowego, a zaakceptowana kwota wsparcia to 43,7 mld euro.
Kwestia przyjęcia SAFE w Polsce od kilku dni rozgrzewa obie strony polskiej sceny politycznej.
Zobacz także
Skorzystanie z unijnych środków krytykuje m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, który twierdzi, że "proponowana jest nam Polska pod niemieckim butem", a prezydent "powinien to zawetować". Karol Nawrocki zdaje się mieć wątpliwości, a temat SAFE był jednym z punktów obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego, którą zwołała głowa państwa.
Po drugiej stronie barykady są przedstawiciele rządu, m.in. minister spraw zagranicznych i wicepremier Radosław Sikorski, który jeszcze kilka dni temu grzmiał o "ruskiej trollowni".
Faktem jest natomiast, że Sejm i Senat przyjęły wraz z poprawkami ustawę, wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE. Teraz wszyscy czekają na ruch w tej sprawie Karola Nawrockiego, czy prezydent ją podpisze, czy zdecyduje się na weto. Wyniki najnowszego sondażu mogą dać mu jednak wyraźny znak: ponad połowa opowiada się "za" podpisaniem.
