Prognoza pogody na marzec 2026. Będzie atak zimy?
Zima nie powiedziała ostatniego słowa? Prognozy pogody mówią co innego niż media Fot. Wxcharts

Cieszymy się urokami przedwiośnia, promieniami słońca i dodatnimi temperaturami. Jednak w mediach pojawiają się niepokojące doniesienia o nagłym powrocie śnieżyc i siarczystych mrozów. Sprawdzamy więc, jak sytuacja wygląda w rzeczywistości i czy czeka nas kolejny atak zimy.

REKLAMA

Od zeszłego weekendu pogoda w Polsce zmieniła się wręcz diametralnie. Po ciągnącej się w nieskończoność srogiej zimie obecnie za oknami najczęściej możemy "podziwiać" klasyczne skutki odwilży. Prognozy pokazują, że za chwilę będzie nawet 20 stopni Celsjusza. Czy to daje nam pewność, że to już ostateczny początek wiosny?

Prognoza pogody IMGW na najbliższe dni

Z 5-dniowej prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że w marcu faktycznie będzie jak w garncu, ale z dominacją cieplejszych mas powietrza.

logo
Fot. IMGW

W ten weekend na południu termometry wskażą maksymalnie do 15 stopni, choć na południowym wschodzie musimy spodziewać się przelotnych opadów deszczu i chłodniejszych nocy z lokalnymi przymrozkami do -5 stopni w niedzielę na północnym wschodzie.

Początek przyszłego tygodnia to sporo rozpogodzeń i kontynuacja wysokich temperatur, dochodzących w poniedziałek i we wtorek do 14-15 stopni na zachodzie kraju, przy słabym i zmiennym wietrze.

We wtorek i w środę przelotnie popada deszcz, a na Przedgórzu Sudeckim mogą pojawić się ograniczające widzialność mgły, natomiast w czwartek na południowym zachodzie termometry ponownie wskażą kilkanaście stopni na plusie.

Skąd się wziął "boss zimy" w marcu?

Zupełnie inny obraz sytuacji wyłania się z krążących w sieci nagłówków. Portale straszą potężnymi śnieżycami i mrozami od 9 marca. Te sensacyjne prognozy powrotu zimy opierają się na informacjach o rzekomym "pęknięciu" wiru polarnego, który miałby ściągnąć do nas ekstremalne chłody.

"Pierwszy 'boss' został prawdopodobnie podłapany przez wiadomości o rozpadzie wiru polarnego. Takie informacje krążą w sieci, więc od razu media - CHLAST - BIERZEMY" wyjaśnił pasjonat meteorologii Jarosław Turała.

Na swoim facebookowym profilu wyśmiał doniesienia o kilkudniowych "opadach puchu" w górach. "Chciałem zwrócić znów uwagę na kolejne wspaniałe, krzyczące nagłówki mówiące w sumie o jednym – BÓJCIE SIĘ!!! IMGW WYDA KOLEJNE ALERTY / OSTRZEŻENIA – MACIE SIĘ BAĆ WSZYSTKIEGO!!!!" – napisał na swoim fanpage'u.

Możliwe, że 2-3 dni w modelach pogodowych rzeczywiście wir polarny uderzał w Polskę. Teraz jednak nas najwyraźniej omija. Udowodnia to oczywistą oczywistość: długoterminowe prognozy można o kant globusa rozbić.

Modele pogodowe GFS i ECMWF pokazują stabilną pogodę bez śnieżyc

Na mapach pogodowych próżno szukać nagłych ataków zimy. Według wyliczeń modelu pogodowego ECMWF, opublikowanego stronie IMGW, w pierwszych dniach marca nie widać żadnego drastycznego załamania.

Owszem, chwyci delikatny mróz, głównie w nocy, ale w ciągu dnia nadal będziemy notować wartości dodatnie lub oscylujące wokół zera, a z nieba spadnie co najwyżej deszcz ze śniegiem. Żadnych śnieżyc na początku marca tu nie widać.

logo
Fot. IMGW

Podobny obraz prezentuje model GFS dostępny na platformie Wxcharts. Mapy synoptyczne na 9 marca pokazują obecność potężnego wyżu nad Europą. Przyniesie on co prawda odrobinę przelotnego deszczu na zachodzie i chłodniejsze powietrze, ale tu też żadnego ostatniego podrygu zimy nie widać.

logo
Fot. Wxcharts

Wygląda więc na to, że na razie atak zimy nam nie grozi. Pamiętajmy jednak, że przysłowia nie biorą się znikąd i polski marzec tradycyjnie potrafi być niezwykle kapryśny, więc kto wie, co nas czeka np. w drugiej połowie miesiąca. Na razie jednak można odkurzyć grilla, bo weekend zapowiada się wręcz gorący w porównaniu do niedawnej zimy.