Donald Trump
Donald Trump o ataku na Iran. Fot. X / The White House / YouTube / Fox Business

USA i Izrael zaatakowały Iran. Prezydent USA Donald Trump już zabrał głos, potwierdzając, że armia Stanów Zjednoczonych rozpoczęła "poważne operacje bojowe". W ośmiominutowym filmie, który wrzucił na platformę Truth Social, mówi o powodach. Jego zdaniem USA "próbowały zawrzeć umowę, ale Iran po prostu chce czynić zło".

REKLAMA

Izraelski minister obrony przekazał w sobotę rano, że ich wojska przeprowadzają atak na cele w Iranie. Wśród tych celów są siedziby irańskich władz oraz służb w największych miastach tamtego kraju.

W mediach społecznościowych pojawiają się już nagrania i filmy pokazujące słupy dymu nad stolicą Iranu, Teheranem. W międzyczasie Izrael ogłosił "natychmiastowy stan wyjątkowy".

Trump potwierdza udział USA i mówi o powodach

W ataku biorą też udział Stany Zjednoczone. Donald Trump we wspomnianym filmie na Truth Social stwierdził, że "celem jest wyeliminowanie bezpośrednich zagrożeń" i zapowiedział kolejne ataki. – Próbowaliśmy zawrzeć umowę, ale Iran po prostu chce czynić zło – określił.

Nazwał irańskich przywódców "okrutną grupą bardzo twardych, okropnych ludzi". – Jej groźne działania bezpośrednio zagrażają Stanom Zjednoczonym, naszym wojskom, naszym bazom zagranicznym i naszym sojusznikom na całym świecie – podkreślił.

Trumpowi chodzi o to, że "Iran próbuje odbudować swój program nuklearny i pracuje nad rozwojem pocisków, które wkrótce mogłyby dotrzeć do terytorium USA". Zapowiedział, że jego armia może "zrównać z ziemią" irański przemysł rakietowy i "zniszczyć flotę" tego kraju, a bomby mogą spadać wszędzie. Zaapelował do tamtejszych obywateli, aby nie wychodzili na ulice.

Trump o reżimie w Iranie

Jednocześnie wezwał do zmiany reżimu w Iranie. – Do członków Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, do żołnierzy i sił policyjnych mówię dziś: musicie złożyć broń i uzyskacie pełną amnestię albo spodziewajcie się śmierci. Jeśli złożycie broń, otrzymacie pełną amnestię, a jeśli nie – zginiecie – groził.

Natomiast samych Irańczyków zachęcał do "przejęcia władzy". – To prawdopodobnie wasza jedyna szansa od pokoleń. Przez wiele lat prosiliście Amerykę o pomoc, ale nigdy jej nie otrzymaliście. Żaden prezydent nie był gotów zrobić tego, co ja jestem gotów. Teraz macie prezydenta USA, który daje wam to, czego chcecie, więc zobaczymy, jak zareagujecie. Ameryka wspiera was swoją przytłaczającą siłą. Teraz jest czas, by wziąć los w swoje ręce. To czas na działanie, nie pozwólcie, żeby go przespać – mówił na końcówce nagrania.

Jednocześnie Trump jasno stwierdził, że Stany Zjednoczone "mogą ponieść straty, w tym wśród żołnierzy, ale jest to poświęcenie dla lepszej przyszłości". Dodajmy, że Teheran już przygotowuje się do odwetu. "Będzie miażdżący" – przekazał Reutersowi irański urzędnik. W tamtejszej stolicy wciąż słychać wybuchy, a ajatollah Chamenei (irański przywódca) miał zostać "ewakuowany w bezpieczne miejsce".