
Władysław Kosiniak-Kamysz zabrał głos po wizycie w Białym Domu. Odniósł się do wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Z jednej strony uspokoił Polaków, że nie ma na razie rozmów o tym, abyśmy wsparli USA w atakach na Iran. Jednocześnie jednak wspomniał o wejściu w "tryb pełnej gotowości" i wyzwaniach dla naszego kraju po eskalacji tego konfliktu.
Szef polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej poleciał do USA, aby tam wciąć udział w ceremonii pośmiertnego odznaczenia amerykańskiego sierżanta Michaela Ollisa, który w 2013 roku w Afganistanie zasłonił swoim ciałem polskiego żołnierza, a sam zginął na miejscu. Decyzją prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa został teraz odznaczony Medalem Honoru. Na miejscu pojawił się też ocalały kapitan Karol Cierpica.
Władysław Kosiniak-Kamysz po części oficjalnej udzielił wywiadu kilku mediom z polski. Dziennikarze zapytali go o wybuch wojny na Bliskim Wschodzie i jakie to stawia przed Polską wyzwania. Rozmowa przeszła wówczas na temat przemysłu wojennego.
O wyzwaniach dla Polski po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie
Szef MON zwrócił uwagę, że "uzbrojenie zużywają nie tylko Amerykanie, lecz także sojusznicy USA w Zatoce Perskiej". – To wszystko będzie wpływać na moce produkcyjne i przekazywanie tej produkcji na Ukrainę, zakupy europejskie amerykańskiego sprzętu dla Ukrainy. Również sprawa polska. Nie mam informacji o opóźnieniach, ale to jest dopiero pierwsze kilka dni, więc będziemy to bardzo mocno analizować – zapowiedział.
Zobacz także
I dodał, że w tej sytuacji "polski, europejski, amerykański przemysł musi wrzucić szósty bieg i wejść na tryb pełnej gotowości". Przy okazji zwrócił uwagę na to, że "na wojnie w Iranie i zamknięciu cieśniny Ormuz może korzystać Rosja, zarabiając więcej na surowcach".
Kosiniak-Kamysz został także zapytany o to, czy Polska wesprze USA w Iranie. – Nie ma takiej prośby, nie był taki wniosek zgłaszany. Polska nie bierze udziału w tej operacji – zapewnił wicepremier.
Zareagował też na zarzuty ze strony Pałacu Prezydenckiego o tym, że rzekomo polski rząd miał zostawić obywateli na Bliskim Wschodzie bez pomocy. – Polska zawsze dba o wszystkich swoich obywateli. (...) Państwo jest w pełnej gotowości. Ja już mówiłem wczoraj o gotowości wojska do udzielania wsparcia i pomocy. Jeżeli taki wniosek ze strony MSZ wpłynie – wspomniał na koniec.
