Dwa czarne scenariusze dla Bliskiego Wschodu. Największym wygranym może być Putin
– Są trzy możliwości, w jaki sposób może rozwinąć się sytuacja na Bliskim Wschodzie – prognozuje w Rozmowie Dnia naTemat gen. Stanisław Koziej, były szef BBN. Jego zdaniem drugi i trzeci scenariusz będą niekorzystne z naszego punktu widzenia. Za chwilę największym zwycięzcą tego konfliktu może być Władimir Putin.
– Wiemy tylko jedno, że Stanom Zjednoczonym i Izraelowi udało się zaskoczyć Iran tą akcją, zwłaszcza wymierzoną w kierownictwo polityczne. Udało się zlikwidować całą wierchuszkę polityczną Iranu – mówi gen. Stanisław Koziej.
Dwa czarne scenariusze dla Bliskiego Wschodu
Były szef BBN w Rozmowie naTemat wskazał trzy możliwe scenariusze do rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie. – Pierwszy, to że Stanom Zjednoczonym uda się dokonać zmiany reżimu i nowe otwarcie w polityce irańskiej byłoby nadzieją na powstrzymanie zwłaszcza programu nuklearnego. Zarówno ta wojna, jak i ubiegłoroczna, to dwa ogniwa, które nazwałbym wojną kontrnuklearyzacyjną w stosunku do Iranu – podkreśla.
Zobacz także
Drugi scenariusz dotyczy "uwikłania się na długo w konflikcie bliskowschodnim, rozszerzonym na inne terytoria, gdzie można atakować Amerykanów, siły izraelskie i sojuszników amerykańskich". – Jak widzimy, nawet na Cyprze baza angielska została zaatakowana. I to byłby bardzo niedobry, czarny scenariusz, uwikłanie się USA w długotrwałą wojnę, chaos w rejonie Bliskiego Wschodu – dodaje rozmówca naTemat.
Trzeci scenariusz według gen. Kozieja może być najbardziej prawdopodobny. – To przerwanie wojny bez osiągnięcia podstawowego celu politycznego, jakim jest zmiana reżimu na taki, który rozpocząłby proces poważnych negocjacji o wyrzeczeniu się broni nuklearnej przez Iran – wskazuje.
Ge. Stanisław Koziej
Konflikt na Bliskim Wschodzie. Największym zwycięzcą... Putin?
To z kolei mogłoby oznaczać, że największym wygranym sytuacji na Bliskim Wschodzie zostanie Władimir Putin. – Dla Ukrainy to bardzo niebezpieczne, rzuca ogromne wyzwanie dla Europy, która chce wspierać Ukrainę, ale bez środków amerykańskich wsparcie byłoby mniejsze pewnie o połowę – ocenia gen. Koziej.
Były wojskowy podkreśla, że "Stany Zjednoczone już szukają i być może będą szukać większego zbliżenia z Rosją, aby mieć spokój i możliwość zajmowania się innymi sprawami. – Bezpieczeństwo w Europie, obszar transatlantycki, był dla Stanów Zjednoczonych cały czas numerem jeden. Do czasu, dopóki Chiny nie zaczęły rzucać poważnego wyzwania.
I dodaje: – Musimy się liczyć z tym, że zwłaszcza w scenariuszu uwikłania się w dłuższą wojnę, może dojść do tego, że nie tylko politycznie Ukraina nie będzie mogła liczyć na wsparcie amerykańskie, bo Amerykanie od dłuższego czasu ustawiają się nie po stronie Ukrainy, a bardziej po stronie Rosji.
Więcej dowiesz się z naszego wideo na kanale naTemat na YouTube.
