Jarosław Kaczyński podczas miesięcznicy smoleńskiej
Przemowa Jarosława Kaczyńskiego na miesięcznicy smoleńskiej była zagłuszana przez jego przeciwników Fot. Zrzut ekranu / X / Prawo i Sprawiedliwość

Jarosław Kaczyński przemawiał na kolejnej miesiącznicy smoleńskiej, gdy nagle zaczęły zagłuszać go okrzyki "kłamca, kłamca!". Prezes PiS nie krył poirytowania. – Grupa Putina działa tutaj tak jak dawniej. Bezkarnie. Bez właściwej reakcji sił porządkowych. Bez właściwej reakcji sądów. Bez właściwej reakcji polskiego z dykty – stwierdził.

REKLAMA

10. dzień każdego miesiąca od lat wygląda podobnie: politycy związani z PiS, sympatycy tej formacji i przeciwnicy obchodów gromadzą się przed pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej na placu marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Tak było i tym razem, we wtorek 10 marca.

Kaczyński przemówił na miesięcznicy, a ludzie zaczęli nazywać go "kłamcą"

Jednak gdy swoją przemowę zaczął Jarosław Kaczyński, część zgromadzonych zaczęła go zagłuszać. – Kłamca, kłamca! – krzyczeli. Wtedy prezes PiS wybuchł gniewem i nazwał skandujących "grupą Putina, która działa bezkarnie".

Zarzucił siłom porządkowym brak właściwej reakcji i w podobnym tonie wyraził się o sądach. – Szanowni państwo, nie byłem tutaj przez miesiąc. Okazało się, że po tym miesiącu wszystko po staremu. Grupa Putina działa tutaj tak jak dawniej. Bezkarnie. Bez właściwej reakcji sił porządkowych. Bez właściwej reakcji sądów. Bez właściwej reakcji polskiego państwa, państwa z dykty, które dzisiaj mamy – mówił.

Kaczyński o aferach z miesięcznicami: To będzie koniec tego wszystkiego, co się wyprawia

– Ci ludzie znajdą się tam, gdzie powinni być. Jedni w więzieniach, inni w zakładach psychiatrycznych. I to będzie koniec tego wszystkiego, co tutaj się wyprawia. I będzie można spokojnie obchodzić co miesiąc to wszystko, co obchodzimy mimo tych wszystkich przeszkód. Mimo tej furii, mimo tej nienawiści – kontynuował swoją przemowę.

I dodał, że "zwycięży Polska, zwycięży dobro", a to wszystko, co dzieje się podczas miesięcznic, "przyjdzie do haniebnej historii". – Ale zapewniam państwa, że weszliśmy na drogę ku temu, by to państwo przeszło do historii, haniebnej historii! A zbudowana została naprawdę silna Polska. I ona sobie z tą nędzną agenturą da radę – skwitował na koniec.

Dodajmy, że choć Kaczyński nie opuszcza niemal żadnej miesięcznicy smoleńskiej, to w poprzedniej (190.) nie pojawił się ze względu na stan zdrowia. Kilka dni wcześniej polityk opuścił szpital, gdzie walczył z infekcją, a lekarze zalecili mu, aby przez jakiś czas pozostał w domu. Za miesiąc – w kwietniu – szykują się obchody 16. rocznicy katastrofy smoleńskiej.