Małgorzata Turzańska
Małgorzata Turzańska ma szansę na Oscara. Fot. YouTube / Variety

Gala rozdania Oscarów już lada moment. Transmisja na żywo rozpocznie się w nocy z 15 na 16 marca. Na tę prestiżową nagrodę ma szansę znana polska kostiumografka. Małgorzata Turzańska została nominowana za pracę nad kostiumami do filmu "Hamnet". Tymczasem ujawniła, co usłyszała jeszcze przed rozpoczęciem gali. Dostała wskazówkę.

REKLAMA

Oscarowa gala odbędzie się w nocy z 15 na 16 marca w Dolby Theatre w Hollywood. Ponownie poprowadzi ją komik i prezenter Conan O'Brien. Polscy widzowie będą mogli śledzić rozdanie Oscarów na żywo. Transmisja z ceremonii – jak co roku – będzie dostępna na kanale Canal+ Premium oraz w serwisie streamingowym Canal+.

Tegoroczne Oscary zapowiadają się wyjątkowo emocjonująco i nieprzewidywalnie. Najwięcej nominacji zdobyli "Grzesznicy" w reżyserii Ryana Cooglera, którzy otrzymali aż 16 wyróżnień. To rekord w oscarowej historii.

Polka ma szansę na Oscara. Turzyńska już w Hollywood

Sporo nominacji (bo aż 8) ma "Hamnet". To właśnie przy tym tytule pracowała Małgorzata Turzańska. Pod koniec stycznia została nominowana do Oscara w kategorii "Najlepsze kostiumy".

W niedzielnym wydaniu "Dzień dobry TVN" kostiumografka porozmawiała z Izabellą Krzan o kulisach przygotowań do gali. – To był taki pomysł, że obudziłam się o trzeciej w nocy i pomyślałam, że muszę coś jeszcze wykombinować. (...) to jest jeans i setki agrafek – opowiadała, prezentując swoją kreację na wydarzenie.

W momencie tworzenia stylizacji nie miała jednak wciąż przygotowanej przemowy w razie wygranej. A w tej kwestii dostała wskazówkę i ujawniła, co usłyszała w kuluarach. – Na takim śniadaniu Akademii, parę tygodni temu, ktoś powiedział, "no masz 20-procentową szansę, więc proszę, napisz sobie coś, żeby nie stać tam z oczami jak wielkie jajka". Więc coś napiszę, ale jeszcze nie zaczęłam – wyznała Turzańska.

Zdradziła też, jakie ma plany po oscarowej gali. – Będę miała tutaj jeszcze mamę i brata, i mojego męża Józka, tak zwanego Joe. Myślę, że pójdziemy sobie gdzieś, albo na plażę, albo na długi spacer i po prostu będziemy tak strząsać z siebie Hollywood i wracać do normalnego życia powolutku – wyznała kostiumografka.

Recenzja "Hamneta" w naTemat

Dodajmy, że recenzję produkcji, przy której pracowała Turzańska, napisała w naTemat Zuzanna Tomaszewicz. Przyznała, że film zasługuje na jak najwięcej statuetek.

"'Hamnet' to opowieść o ludziach zwykłych i niezwykłych zarazem. Adaptacja powieści pióra Maggie O'Farrell wypełnia fikcją dziury w życiorysie Williama Szekspira, nie burząc 'pomnika trwalszego niż ze spiżu', lecz dostrzegając w największym dramaturgu, jaki kroczył po tej ziemi, człowieka z krwi i kości, a nie niedościgniony ideał. W sztuce chińskiej reżyserki autor "Hamleta" schodzi na drugi plan, ustępując miejsca swojej żonie" – opisywała Tomaszewicz i dodała, że w kinie popłakała się na tym seansie: "płakałam ja, płakała dziewczyna obok mnie, a ktoś przede mną cały czas siąkał nos w chusteczkę".