Pożar przy ul. Myśliborskiej. Płonie budowa na Białołęce
Pożar przy ul. Myśliborskiej w Warszawie. Kłęby czarnego dymu widać z wielu kilometrów Fot. FotoDax / Shutterstock (zdj. ilustracyjne)

Na warszawskiej Białołęce wybuchł niezwykle groźnie wyglądający pożar. Nad okolicą kłębi się gęsty, czarny dym, który widać nawet z odległych części stolicy. Przerażeni świadkowie donoszą również o eksplozjach.

REKLAMA

Pożar pojawił się dziś (18 marca) około południa na terenie nowej inwestycji. Ogień i dym wydobywają się z placu budowy Totalbud, zlokalizowanym u zbiegu ulic Myśliborskiej i Laurowej. To gęsto zaludniona część warszawskiej Białołęki, dlatego sytuacja wywołuje strach wśród mieszkańców.

Pożar na budowie w Warszawie. Płonie elewacja

O pożarze poinformował portal INNPoland. Jedna z osób, która mieszka tuż obok płonącej budowy, opisała dziennikarzom, jak wygląda sytuacja. Przesłała dziennikarzom też film i zdjęcia. "Słychać wybuchy, czuję ciepło przez zamknięte okno. Chyba muszę się ewakuować" – wyznała.

logo
Fot. InnPoland / zdjęcie czytelnika

"Z relacji świadka wynika, że na miejscu na początku działały 4 wozy straży pożarnej i kilkunastu strażaków, potem dojechały kolejne zastępy. Na miejscu pojawiła się również policja, która zabezpiecza drogę do pożaru" – czytamy w InnPoland.

20 pracowników budowy ewakuowanych. Co z mieszkańcami?

– Spaliła się elewacja świeżo wybudowanego obiektu. Powierzchnię ciężko dokładnie zmierzyć, ponieważ w części jest zakryta, a w części nie, ale jest ona dosyć pokaźna: ponad 500 metrów kwadratowych. Ewakuowano 20 osób, byli to pracownicy z firmy budowlanej. Jeden pracownik na podnośniku był uwięziony, ale został ewakuowany cały i zdrowy – powiedział młodszy kapitan Marek Korzonek z komendy miejskiej PSP w Warszawie.

Mój rozmówca mówi, że choć pożar wyglądał spektakularnie, bo palił się styropian i tekstylia, to jednak nie jest niebezpieczny dla okolicy. – Przy tak dużym ogniu mieszkańcy faktycznie mogli odczuwać podwyższoną temperaturę. Jednak w tej chwili pożar jest już zlokalizowany i trwa dogaszanie – zapewnił.

Mł. kpt Korzonek dodał, że okna można zamykać, ale nie widzi sensu w opuszczaniu mieszkań. Sytuacja już została opanowana. Na razie nie są znane przyczyny i okoliczności pożaru. To będzie już ustalać policja.