Maciej Pesta
Maciej Pesta nie żyje. Fot. YouTube / Em Pe

Maciej Pesta zmarł nagle w wieku 43 lat. Był doskonale znany z kieleckiej sceny teatralnej. Grywał kultowe role m.in. Romea w "Romeo i Julii" Szekspira w reżyserii Julii Wernio. Widzowie mogli go też zobaczyć w serialach telewizyjnych. Informację o jego śmierci przekazał Teatr Żeromskiego w Kielcach.

REKLAMA

Na profilu teatru pojawił się poruszający post pożegnalny. Wspomniano w nim o dorobku zmarłego aktora. Maciej Pesta skończył Studium Aktorskie w Olsztynie i Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. L. Schillera w Łodzi.

Maciej Pest grał w teatrze kultowe role

Na jego talencie aktorskim nieraz poznali się reżyserzy i obsadzali go w głównych rolach. I tak Pesta miał na swoim koncie m.in. tytułową rolę w spektaklu "Rasputin" – reżyserii Wiktora Rubina (2017), Florinda Aretusiego w "Słudze dwóch panów" Petera Turriniego – reżyserii Bartłomieja Wyszomirskiego (2011), aktora w "Hamlecie" Williama Szekspira w reżyserii Radosława Rychcika (2011), Romea w "Romeo i Julii" Williama Szekspira – reżyserii Julii Wernio (2010) czy dzikusa w "Jądrze ciemności" Josepha Conrada w reżyserii Szymona Kaczmarka (2012).

Pesta występował też w serialach m.in. w: "Forst", "Mecenas Porada" oraz "Erotica 2022".

Informacja o tym, że Maciej Pesta nie żyje, pojawiła się 20 marca. Nie podano jednak do publicznej wiadomości przyczyny śmierci młodego aktora.

Członkowie kieleckiego teatru przyznali, że bardzo bliskie im sercom pozostaną wspomnienia związane z Maciejem Pestą. Artysta ponad dekadę temu pracował tam etatowo, później jednak został wolnym strzelcem i zaczął występować też w różnych innych teatrach m.in. w stołecznym Teatrze Syrena, olsztyńskim Teatrze Jaracza, gdańskim Teatrze Szekspirowskim, Teatrze Słowackiego w Krakowie.

Współpracował też z bydgoskim Teatrem Polskim, Komuną Warszawa czy Teatrem 21, tworzonym przez artystów i artystki z zespołem Downa. W Teatrze Komedii został członkiem obsady spektaklu "You Can Fail, Porażka Show".

Swoją ostatnią rolę – Andrea, kochanka kardynała Stanislao – zagrał w przedstawieniu pt. "Złe wychowanie" w Olsztynie.

Osoby z branży wspominają Macieja Pestę

Kunszt aktorski Pesty opisała swego czasu badaczka teatru Monika Kwaśniewska-Mikuła: "Mimo że rynek teatralny nie sprzyja autonomicznym wyborom aktorów i aktorek, on wydaje się bardzo konsekwentnie realizować drogę artysty zaangażowanego. Jego działania sytuują się na granicy aktorstwa i performansu. Pesta, kształtując postaci idealnie wpisane w strukturę spektaklu, jednocześnie wyraziście zaznacza własne stanowisko do podejmowanego w przedstawieniu tematu oraz nawiązuje realny kontakt z publicznością".

Informacją o śmierci młodego aktora bardzo przejął się Witold Mrozek. W "Gazecie Wyborczej" tak go wspomina: "Był jednym z symboli przemian polskiego teatru w poprzedniej, drugiej dekadzie XXI wieku – sztuki jednocześnie świadomej siebie, odważnej, ale i otwartej na grę, wygłup, zabawę, wzięcie samej siebie w nawias. (...) Jego śmierć jest dla teatru wielką stratą, a dla mnie szokiem. Widzę długi korowód świetnych ról Pesty – i nie mogę uwierzyć, że to koniec".