CPN przegłosowane w Sejmie. O ile obniży ceny benzyny?
Ceny stacjach zwariowały (zdjęcie z 23 marca). Rząd chce je obniżyć pakietem "CPN" Fot. Adam Nowiński / naTemat

Pakiet zmian pod hasłem "Ceny Paliwa Niżej" (CPN) ma nie tylko całkowicie wyhamować drożyznę, ale obniżyć ceny na stacjach. Rząd wprowadza ustawy w ekspresowym tempie. Sejm właśnie je przegłosował. Teraz czas na ruchy Senatu i prezydenta.

REKLAMA

Dopiero wczoraj rzucono na stół ten pomysł, wieczorem zajął się nim rząd, a już dzisiaj 27 marca zwołano w tej sprawie specjalne posiedzenie Sejmu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zmiany odczujemy jeszcze przed Wielkanocą.

Ekspresowe tempo w Sejmie. Pakiet zmian CPN przegłosowany

Posłowie błyskawicznie przeprowadzili zaplanowane czytania, omówili projekty po porannych pracach komisji i ostatecznie przegłosowali cały pakiet zmian dla kierowców.

Za projektem ustawy o zmianie ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej opowiedziało się 428 posłów. 12 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu, ale 20 posłów nie wzięło udziału w głosowaniu.

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym poparło zaś 436 posłów. Nikt nie zagłosował przeciw, nikt nie wstrzymał się też od głosu. W tym przypadku w głosowaniu nie wzięło jednak w ogóle udziału 24 członków izby niższej. Punktualnie o godzinie 14:00 stosowne dokumenty trafią prosto pod obrady Senatu. Mają zająć się tym również jeszcze dziś. Jeśli zdołają utrzymać to tempo, "CPN" jeszcze wieczorem wyląduje bezpośrednio na biurku prezydenta Karola Nawrockiego, czekając jedynie na jego ostateczny podpis.

Co kryje tajemnicze "CPN" Donalda Tuska?

Orlen już kilka razy obniżał hurtowe ceny paliw, ale nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu. Stąd głównym celem rządu jest ustawowe obniżenie cen benzyny i oleju napędowego na stacjach. Rządzący postawili na takie instrumenty finansowe:

  • Redukcja podatku VAT na paliwa z dotychczasowych 23 proc. do zaledwie 8 proc.
  • Obcięcie akcyzy na benzynę oraz olej napędowy do najniższego możliwego poziomu, jaki obecnie dopuszcza prawo Unii Europejskiej
  • Wprowadzenie odgórnego mechanizmu maksymalnej ceny detalicznej przy każdym dystrybutorze
  • Stworzenie nowego podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.
  • Politycy nie chcą też, by stacje nie zarabiały na kierowcach w przyszłości. "Minister energii miałby codziennie ustalać poziom ceny maksymalnej w oparciu o średnią cenę hurtową i minimalne koszty operacyjne, tak aby obniżki podatkowe nie zostały zjedzone po drodze przez marże" – powiedział Donald Tusk.

    Zwieńczeniem tego ma być zupełnie nowy podatek, który zostanie nałożony na nadmiarowe zyski paliwowych gigantów. Cała nowa rządowa tarcza paliwowa została tak skrojona, aby każdy tankujący mógł zaoszczędzić średnio ok. 1,20 zł na jednym litrze jeszcze przed świętami.