
Stało się. Jeśli wasza codzienna trasa do pracy lub weekendowy wypad za Warszawę wiedzie przez trasę S8, od dzisiaj musicie mieć się na baczności. CANARD właśnie odpalił swój najnowszy bat na kierowców. Od godziny 12:00 w czwartek, 27 marca, odcinkowy pomiar prędkości na odcinku węzeł Wołomin – węzeł Zielonka stał się faktem. I nie ma tu miejsca na dyskusję z radarem.
Nowy system nadzoru liczy aż 8,1 kilometra i rozciąga się na odcinku między miejscowością Nowy Janków (węzeł Wołomin) a Zielonką. To kluczowy fragment wylotówki S8 z Warszawy w stronę Białegostoku, gdzie do tej pory wielu kierowców traktowało znaki drogowe raczej jako sugestie niż obowiązujące prawo.
System działa prosto i bezlitośnie: kamera na wjeździe rejestruje twój numer rejestracyjny i czas, a kamera na wyjeździe robi to samo. Jeśli pokonasz te 8 kilometrów zbyt szybko, w skrzynce pocztowej pojawi się niezbyt miły list z logotypem GITD.
Ile wynosi dozwolona prędkość?
Zasady na tym odcinku są jasne, ale warto je przypomnieć, bo chwila nieuwagi może słono kosztować. Dla samochodów osobowych dozwolona prędkość na tym fragmencie drogi ekspresowej to 120 km/h. Z kolei kierowcy ciężarówek muszą trzymać wodze fantazji i nie przekraczać 80 km/h.
Warto pamiętać, że odcinkowy pomiar prędkości na S8 jest o wiele skuteczniejszy niż zwykły fotoradar. Tutaj nie pomoże gwałtowne hamowanie przed samym urządzeniem. Liczy się średnia. Jeśli przez większość trasy "leciałeś" 150 km/h, to nawet zwolnienie do setki pod koniec może cię nie uratować przed mandatem karnym i punktami.
Dlaczego CANARD wybrał akurat ten odcinek S8?
Mazowieckie odcinki trasy S8 od lat przodują w statystykach dotyczących zdarzeń drogowych. Duże natężenie ruchu, pośpiech i brawura sprawiają, że dochodzi tu do licznych stłuczek, które paraliżują ruch na całe godziny.
Bezpieczeństwo na drodze to priorytet, a jak pokazuje doświadczenie z innych lokalizacji, np. z tunelu pod Ursynowem, system OPP potrafi zdziałać cuda w kwestii uspokojenia ruchu.
Dla wielu z nas to kolejna przeszkoda w szybkiej podróży, ale spójrzmy na to z innej strony. Stabilne 120 km/h na tempomacie to nie tylko brak stresu przed spotkaniem z policją, ale też realna oszczędność paliwa. A umówmy się, przy dzisiejszych cenach na stacjach, każda kropla jest na wagę złota.
Czy to koniec inwestycji w OPP?
Wszystko wskazuje na to, że nie. Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym sukcesywnie zagęszcza sieć swoich urządzeń. Nowy odcinek Wołomin – Zielonka to tylko jeden z elementów większej układanki, która ma sprawić, że polskie drogi przestaną być jednymi z najniebezpieczniejszych w Europie.
Poniżej wybrane lokalizacje, w których kierowcy wkrótce będą musieli pilnować średniej prędkości:
Autostrady:
Drogi ekspresowe:
Zobacz także
Warto pamiętać o pojęciu "recydywy". Jeśli w ciągu dwóch lat zostaniesz złapany na tym samym wykroczeniu, stawka mandatu rośnie dwukrotnie. Oto jak wyglądają kary:
