Karol Nawrocki podczas wizyty w USA podpisał myśliwiec. Internauci kłócą się, czy napisał "Poland" czy "Polend"
Nawrocki nie popisał się angielskim? Fot. Mikołaj Bujak / KPRP / prezydent.pl

Karol Nawrocki w zeszły weekend gościł w Stanach Zjednoczonych, ale to nie jego oficjalne rozmowy stały się hitem sieci. Lawinę szydery i gorącą dyskusję wywołał jeden wpis prezydenta po angielsku, który błyskawicznie podzielił komentujących na dwa obozy.

REKLAMA

Prezydent Karol Nawrocki spędził weekend na dwudniowej wizycie roboczej w Stanach Zjednoczonych. W grafiku znalazły się między innymi odwiedziny w zakładach Lockheed Martin Aeronautics w Teksasie, gdzie powstają myśliwce F-35, które jeszcze w połowie tego roku będą stacjonować w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Kancelaria Prezydenta obszernie zrelacjonowała zdjęciowo wizytę Nawrockiego, a oczy internautów zwróciły się momentalnie na pewien drobny szczegół. Chodzi o zdjęcie, na którym prezydent składa pamiątkowy podpis na kadłubie jednej z maszyn.

Jak to jest z tą "Polend"

Satyryczny portal Make Life Harder wypunktował na swoim profilu rzekomą wpadkę na fotografii. Autorzy wskazują, że pamiątkowy podpis prezydenta wygląda tak, jakby zamiast słowa "Poland” (Polska) widniało tam nieszczęsne "Polend". Internauci błyskawicznie podchwycili temat i media społecznościowe zawrzały od szydery.

logo

Szczególnie na portalu X użytkownicy nie zostawili na Nawrockim suchej nitki, wyśmiewając go i sugerując, że brakuje mu elementarnej wiedzy z zakresu języka angielskiego. Dla wielu komentujących fakt, że błąd miałby dotyczyć nazwy własnego kraju, stał się powodem do pogłębienia już i tak słabej opinii na temat kompetencji językowych Karola Nawrockiego.

Prezydent Nawrocki zna angielski, tylko... kiepsko pisze?

Bardzo szybko w sieci pojawiły się jednak głosy obrońców Karola Nawrockiego, którzy kategorycznie twierdzą, że o żadnym błędzie nie może być mowy. Ich zdaniem prezydent nie popełnił ortograficznej wpadki, a całe zamieszanie wynika jedynie z jego specyficznego stylu pisania.

Na poparcie swoich tez zwolennicy głowy państwa zaczęli przytaczać wcześniejsze podpisy prezydenta z różnych oficjalnych okazji. Punktują oni, że Nawrocki ma tendencję do zapisywania litery "a" w taki sposób, że dla postronnego obserwatora faktycznie może ona wyglądać jak litera "e". Według tej narracji, to co internauci wzięli za brak znajomości angielskiego, ma być po prostu kwestią charakteru pisma. A jak było naprawdę? Tego zapewne już się nie dowiemy.

Wizyta Nawrockiego w USA

Oprócz sobotniej wizyty w Teksasie i inspekcji myśliwców F-35, Karol Nawrocki brał udział w jeszcze innych wydarzeniach politycznych. Podczas tej dwudniowej roboczej podróży do Stanów Zjednoczonych prezydent wygłosił również przemówienie na konferencji amerykańskich konserwatystów CPAC, gdzie spotkał się z przedstawicielami prawicowych środowisk politycznych z USA.

Ostatnim punktem programu było spotkanie z amerykańską Polonią, z którą Nawrocki rozmawiał o bieżącej sytuacji w kraju i relacjach polsko-amerykańskich.