
Rosja przeprowadza zmasowany atak na Ukrainę. W związku z nasileniem działań wojennych za naszą wschodnią granicą Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wydało pilny komunikat. Ogłoszono poderwanie myśliwców i pełną gotowość.
To bezpośrednia reakcja na aktywność "lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy". Z komunikatu nie wynika by polska przestrzeń powietrzna została naruszona. Polska armia wykonuje działania prewencyjne zgodnie z procedurami.
Polska poderwała myśliwce. Komunikat Dowództwa Operacyjnego RSZ
"Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Poderwane zostały dyżurne myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości" – czytamy w komunikacie DORSZ.
Dowództwo Operacyjne RSZ
Komunikat z godziny 10:01, 3 kwietnia 2026
Dowództwo Operacyjne RSZ zapewniło, że trzyma rękę na pulsie i "monitoruje bieżącą sytuację", a wszystkie jednostki są przygotowane na to, by w razie potrzeby podjąć natychmiastowe kroki.
Zmasowany atak Rosji. Wysłali 400 dronów na Ukrainę
Sytuacja w Polsce jest odpowiedzią na "toczący się atak powietrzny", który Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie. Opisuje to najnowsza depesza Reutersa. Według rzecznika ukraińskich sił powietrznych, Jurija Ihnata, Moskwa stosuje agresywną strategię, która łączy nocne naloty dronów z ciężkimi uderzeniami w ciągu dnia, aby "testować sposoby na przełamanie ukraińskiej obrony przeciwlotniczej".
Zobacz także
Skala rosyjskiej operacji jest ogromna. W ciągu ostatniej doby agresor wykorzystał ponad 400 dronów dalekiego zasięgu oraz rakiety balistyczne. Ihnat dodał, że "wróg stosuje nowe trasy, nowe drony, które są stale modernizowane, oraz nową taktykę".
To już drugi raz w tym tygodniu, gdy po nocnym ataku, następuje także ciężka ofensywa za dnia. We wtorek, 31 marca, po nalocie 300 dronów (w nocy i za dnia) zginęły przynajmniej 4 osoby – podaje Reuters.
Poza ofiarami w ludziach (w wyniku ostatnich ataków w obwodzie charkowskimjedna osoba zginęła, a 25 zostało rannych) i stratami materialnymi, takie zmasowane bombardowania mają na celu destabilizację państwa oraz zmęczenie psychiczne społeczeństwa.
Ataki trwające wiele godzin w dzień i w nocy zmuszają bowiem do zamykania urzędów, firm, szkół i transportu zbiorowego. Zdaniem ukraińskiego dowództwa ma to "wywierać presję na ludność i paraliżować pracę instytucji publicznych i szkół".
Aktualizacja
Dowództwo Operacyjne RSZ powiadomiło o 11:16, że działania polskiego wojska zostało zakończone. "Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej" – czytamy w komunikacie.
Poinformowano też, że "nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP". Sytuacja na Ukrainie dalej będzie monitorowana, a wojsko "pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej".
