
Węgierska opozycja z kolejnymi poważnymi oskarżeniami wobec Viktora Orbána. Tym razem ma chodzić o manipulacje przy pakietach wyborczych. Sytuacja urzędującego premiera staje się coraz trudniejsza. Niektóre źródła wskazują na miażdżącą przewagę partii TISZA w sondażach wyborczych.
Péter Magyar, lider Partii Szacunki i Wolności (TISZA), udzielił godzinnego wywiadu na kanale Gulyáságyú Média na platformie YouTube. W wywiadzie odniósł się do prób fałszowania wyborów na Węgrzech. Według niego rządzący Fidesz popełnia oszustwa, które mają zapewnić mu zwycięstwo.
Polityk zapowiada, że dysponuje licznymi nagraniami mającymi przedstawiać różnorodne metody manipulacji wynikami nadchodzących wyborów przez partię Viktora Orbána. Ma ich być tak dużo, że "nie wie, na jakim nośniku może je pomieścić". Na jednym z nagrań mają być udokumentowane negocjacje co do sposobu dystrybucji pakietów wyborczych.
Péter Magyar sugeruje, że pozyskane nagrania mogą zostać opublikowane przed wyborami. Taki ruch mógłby spowodować polityczne trzęsienie ziemi, które jeszcze bardziej mogłoby pogrążyć Fidesz. Aktualne prognozy dla partii różnią się w zależności od źródła. Media sprzyjające rządowi zapowiadają zwycięstwo urzędującej ekipy, media niezależne wieszczą jej gigantyczną porażkę.
Wynik wyborczy rywalizujących stronnictw poznamy w trzecim tygodniu kwietnia. Wstępne wyniki exit-poll pojawią się w nocy po głosowaniu – 12 kwietnia.
Węgrzy mają dosyć Viktora Orbána. To może być spektakularna porażka
Węgierskie media publiczne i duża część mediów prywatnych ruszyły do walki o zwycięstwo Viktora Orbána w kolejnych wyborach.
Fidesz może się jednak przeliczyć. Jeśli prawdziwe są sondaże, które przytacza firma Median, TISZA może odnieść zwycięstwo, którego skala zmniejszyłaby szanse na skuteczne zmanipulowanie wynikami. Według marcowego badania opozycyjna TISZA może liczyć na 58 proc. poparcia. Rządzący Fidesz natomiast musiałby zadowolić się wynikiem o ponad 20 proc. niższym – 35 proc.
Zobacz także
Media, które ciężko nazwać mediami opozycyjnymi, studzą jednak entuzjazm zwolenników Pétera Magyara. W badaniu przeprowadzonym przez nezopont.hu, które miało wyłonić lidera cieszącego się najwyższym poziomem zaufania i politycznej sympatii, Viktor Orbán uzyskał najwyższy wynik – 42 proc. Péter Magyar był na drugim miejscu z wynikiem 37 proc.
Urzędującemu premierowi mogą zaszkodzić także głosy zza granicy
Jak podaje portal 444.hu, nadchodzące wybory będą rekordowe pod względem liczby głosów oddanych w ambasadach i konsulatach poza granicami Węgier. Do głosowania zarejestrowało się niemal 91 tysięcy obywateli.
Głosy Węgrów, którzy mieszkają poza granicami kraju, historycznie nie sprzyjały Fideszowi. W wyborach do Parlamentu Europejskiego udało im się uzyskać poparcie zaledwie 19 proc. wyborców.
Tak duża liczebność rejestracji spoza kraju wskazuje na duże zaangażowanie Węgrów na stałe przebywających poza granicami ojczyzny w politykę krajową. Są to osoby, do których częściej dociera alternatywny przekaz medialny, który nie jest tak w silny sposób kontrolowany przez urzędujące władze. To duża krytycznie nastawiona do Viktora Orbána siła polityczna, która może silnie wpłynąć na wynik wyborów 12 kwietnia.
